fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Tomasz Grodzki: Mam za sobą armię pacjentów. Apel do ABW

Marszałek Senatu Tomasz Grodzki
Fotorzepa/ Jerzy Dudek
- W ciągu 3 dni po wybraniu mnie na stanowisko marszałka Senatu pojawiło się 31 negatywnych komentarzy na mój temat i haniebnych oskarżeń o przyjmowanie korzyści majątkowych od pacjentów za obietnicę operacji - mówił podczas konferencji prasowej marszałek Senatu Tomasz Grodzki.

Podczas konferencji prasowej Grodzki mówił, że w czasie trwania całej jego kariery zawodowej, na wszystkich szczeblach, nie pojawiły się wątpliwości co do jego postawy etycznej.

W ciągu 3 dni po wyborze Grodzkiego na stanowisko marszałka Senatu pojawiło się 31 informacji posądzających profesora o przyjmowanie łapówek w zamian za obietnice operacji. Grodzki stanowczo zaprzeczył, aby kiedykolwiek taka sytuacja miała miejsce.

- Kiedy byłem doktorem Grodzkim albo dyrektorem Grodzkim, nikt nie podnosił takich kwestii - mówił marszałek Senatu. Powiedział też, że zgłaszają się d niego pacjenci, którzy chcą go bronić. Jednym z nich jest Tadeusz Staszczyk, który poinformował profesora, że proponowano mu 5 tys. zł za oczernienie lekarza.

Dziennikarze wysłuchali nagrania z tą rozmową, do czego upoważnił Grodzkiego jego pacjent.

Grodzki mówił, że w tej sytuacji pojawiają się fundamentalne pytania, kto i ile osób próbował przekupić lub zastraszyć i jak dotarł do bazy szpitala. Zastanawiał się, agenci jakich służb i za jakie pieniądze próbują wpłynąć na destabilizację pracy Senatu i trzeciej osoby w państwie.

Grodzki wezwał Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego do działań w obliczu ataku na instytucję Senatu i pomoc w wyjaśnieniu motywów prowadzących akcję "Senatgate" pod hasłem "odzyskać Senat".

Marszałek Senatu stwierdził też, że nie chciał korzystać z pomocy pacjentów, ale oni sami zgłaszają się do niego, aby odkłamać "haniebne oskarżenia". Ostrzegł też te osoby, które anonimowo oskarżają go o przyjęcie łapówek, że po dotarciu do ich danych oskarży je o zniesławienie.

Reprezentujący Grodzkiego mecenas Jacek Dubois porównał akcję przeciwko Tomaszowi Grodzkiemu do afery Watergate. Podkreślił, że wszelkie ataki na prof. Grodzkiego płyną ze źródeł związanych z określoną formacją polityczną, choć przyznał, że nie ma dowodów na to, że są to działania inicjowane przez PiS. Zapowiedział też podjęcie kroków prawnych wobec osób, które wysuwają przeciwko Grodzkiemu oskarżenia.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA