fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Uczniowie atakują maczetami: Zamieszki w Papui

AFP
Co najmniej 20 osób zginęło, a 65 zostało rannych w zamieszkach, do jakich doszło w Papui, prowincji Indonezji obejmującej wschodnią część Nowej Gwinei - informuje BBC.

W poniedziałek protestujący - głównie uczniowie szkół średnich - podpalili budynki rządowe w mieście Wamena. Co najmniej 16 osób, uwięzionych w płonących budynkach, zginęło.

Z kolei w prowincji Jayapura grupa uczniów miała zaatakować żołnierza i policjantów maczetami. Siły bezpieczeństwa odpowiedziały ogniem. W wyniku ataku śmierć poniosły cztery osoby - zaatakowany żołnierz i trzech demonstrantów. 

Do gwałtownych protestów miało dojść w wyniku wygłoszenia przez nauczyciela rasistowskich uwag pod adresem uczniów.

To kolejne w ostatnich tygodniach zamieszki w Papui. W sierpniu w prowincji tej dochodziło do regularnych starć protestujących z policją, która używała gazu łzawiącego, by rozpraszać demonstrantów. Również wówczas do zamieszek doszło w związku z oskarżeniami o rasizm.

Do zamieszek w sierpniu doszło po tym, jak indonezyjscy nacjonaliści oskarżyli studentów z uniwersytetu w Papui, że ci uszkodzili flagę narodową w czasie obchodów święta niepodległości. Studentów tych nacjonaliści określili mianem "małp", "świni" i "psów" - co doprowadziło do wybuchu przemocy w prowincji.

Teraz zamieszki miały wywołać rasistowskie uwagi skierowane pod adresem uczniów przez nauczyciela. Jednak policja z Papui zaprzecza tym doniesieniom twierdząc, że do zamieszek doszło w wyniku eskalacji starcia między uczniami z różnych szkół.

Papua, była holenderska prowincja, w 1961 roku ogłosiła niepodległość, ale w 1969 roku została anektowana przez Indonezję. Od tego czasu w Papui działa ruch separatystyczny domagający się oderwania od Indonezji.

Źródło: BBC
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA