Nadia Sawczenko to była posłanka ukraińskiej Rady Najwyższej. W rozmowie z telewizją NewsOne powiedziała, że nie mogła znaleźć pracy z powodu swoich wyroków.

- Nie sądzę, by każdy pracodawca był skłonny zatrudnić Nadię Sawczenko. Dlatego też zawęziłam swoje poszukiwania do pracy  oferującej mniej kontaktów międzyludzkich i więcej pracy fizycznej. To jest to, czego chcę dla siebie - powiedziała.

Sawczenko jest byłym pilotem sił powietrznych. Zapowiedziała, że spróbuje zaliczyć badania lekarskie, ale z pesymizmem podchodzi do możliwości ponownego zatrudnienia w ukraińskich siłach zbrojnych.

- Biorąc pod uwagę moją przeszłość, kto w ukraińskich siłach zbrojnych zgodzi się zatrudnić mnie ponownie? Kto umieści w samolocie? Kto pozwoli mi sterować samolotem z bombami? - powiedziała.

- Odkładając żarty na bok, pilot powinien cieszyć się dobrym zdrowiem. Mój stan został zniszczony przez zatrzymanie. Nie wiem, czy uda mi się zaliczyć badania, ale przynajmniej spróbuję to zrobić - dodała.

W ubiegłym roku Nadia Sawczenko została oskarżona przez prokuratora generalnego o planowanie ataku na ukraiński parlament. Spędziła rok w areszcie. Wyszła na wolność w kwietniu tego roku.