fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Iran zatrzymał tankowiec wiozący paliwo do ZEA

Irańska łódź patrolowa na wodach Cieśniny Ormuz, fotografia z 30 kwietnia
AFP
W Zatoce Perskiej Iran zatrzymał pod zarzutem przemytu paliwa statek płynący do Zjednoczonych Emiratów Arabskich - podała irańska agencja informacyjna.

Jak podała agencja ISNA, zatrzymania dokonały siły Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej. "Załogę przekazano w ręce władz w prowincji Hormozgan" - podała agencja.

Statek miał transportować 250 tys. litrów paliwa do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Do zatrzymania jednostki doszło w pobliżu Cieśniny Ormuz. Narodowość członków załogi nie została ujawniona.

Do zatrzymania statku doszło w momencie eskalacji napięć na linii Waszyngton-Teheran po ataku na instalacje naftowe firmy Aramco w Arabii Saudyjskiej. W wyniku ataku z 14 sierpnia ucierpiały produkcja i eksport saudyjskiej ropy, a ceny tego surowca na światowych rynkach wzrosły.

Odpowiedzialność za atak wziął na siebie rebeliancki ruch Huti z Jemenu, walczący w wojnie domowej z koalicją pod wodzą Arabii Saudyjskiej.

Według przedstawicieli Stanów Zjednoczonych, atak nie został przeprowadzony z Jemenu, lecz przez Iran i z terytorium tego kraju. Sekretarz stanu USA Mike Pompeo oskarżył Iran o "bezprecedensowy atak na globalne dostawy energii". Prezydent Donald Trump, nie wskazując winnych, zagroził sprawcom ataku odwetem.

Iran zdecydowanie odrzucił oskarżenia amerykańskiego sekretarza stanu, zarzucając USA "wielkie oszustwo". Z kolei gen. Amir Ali Hadżizadeh, dowódca lotnictwa Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej ostrzegł, że Iran jest gotów na "pełnoprawną" wojnę.

Zatrzymanie statku w Zatoce Perskiej to kolejny taki incydent po tym, jak w maju charakteru bezwzględnego nabrały nałożone na Iran przez USA sankcje, wprowadzające m.in. embargo na import irańskiej ropy.

Jak podaje Reuters, Iran, który ze względu na dopłaty oraz niski kurs waluty ma jedne z najniższych cen paliw na świecie, walczy z szalejącym przemytem paliw drogą lądową do krajów z nim sąsiadujących oraz drogą morską do państw leżących nad Zatoką Perską.

Stany Zjednoczone chcą doprowadzić do spadku eksportu ropy przez Iran do zera, aby wywrzeć ekonomiczną presję na Teheran i zmusić Iran do rozpoczęcia negocjacji w sprawie paktu nuklearnego. W maju 2018 r. USA jednostronnie wypowiedziały porozumienie nuklearne, zawarte w 2015 r. przez mocarstwa Zachodnie z Iranem. Prezydent USA Donald Trump domagał się wynegocjowania nowej umowy dotyczącej irańskiego programu nuklearnego, a także programu rakietowego.

W odpowiedzi na rozszerzenie sankcji przez USA Iran zagroził m.in. blokadą strategicznej Cieśniny Ormuz, co mogłoby zakłócić transport ropy z innych krajów Zatoki Perskiej.

Na początku lipca na Gibraltarze przy udziale brytyjskiej piechoty morskiej zajęto irański tankowiec Grace 1, który - czemu Iran zaprzeczył - miał wieźć irańską ropę do Syrii, czego zabraniają unijne sankcje. W odpowiedzi Iran zajął brytyjski tankowiec Stena Impero.

Na początku sierpnia Iran zajął kolejny tankowiec w Zatoce Perskiej.

15 sierpnia Grace 1 został zwolniony. Tankowiec zmienił nazwę na Adrian Darya 1, wciągnął na maszt irańską banderę (wcześniej pływał pod banderą Panamy), po czym opuścił port w Gibraltarze i skierował się na wody Morza Śródziemnego.

Stany Zjednoczone domagały się dalszego przetrzymywania irańskiego tankowca. Jak potwierdził Departament Stanu, USA oferowały kapitanowi jednostki kilka milionów dolarów, by ten skierował tankowiec w miejsce, w którym Stany Zjednoczone mogłyby zająć jednostkę. Kapitan zignorował ofertę.

Irański MSZ poinformował, że ropa z Adrian Darya 1 została sprzedana. Departament Stanu USA oświadczył, iż Stany Zjednoczone mają dowody, że wbrew zapewnieniom Teheranu ropa z tankowca trafiła do Syrii.

Źródło: rp.pl/ Reuters
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA