fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Austria. Po aferze korupcyjnej kanclerz zapowiada przedterminowe wybory

AFP
Kanclerz Austrii Sebastian Kurz zapowiedział przedterminowe wybory parlamentarne. Poinformował, że zwrócił się o to, aby prezydent Alexander Van der Bellen ogłosił głosowanie w najwcześniejszym możliwym terminie.

Kanclerz Kurz wyjaśnił, że Austriacka Partia Wolności (FPOe), która od grudnia 2017 r. jest koalicyjnym partnerem jego Austriackiej Partii Ludowej (OeVP), niweczy jego plany przeprowadzenia reform.

Kanclerz oświadczył też, że nie jest możliwe zawarcie koalicji z Socjaldemokratyczną Partią Austrii (SPOe), która była druga w ostatnich wyborach parlamentarnych, ponieważ nie pozwoliłoby to jego gabinetowi na prowadzenie polityki ograniczania wydatków i redukcji podatków.

Prezydent Austrii Alexander Van der Bellen oświadczył, że rozmawiał z kanclerzem Kuezem i że decyzja o przedterminowych wyborach "była konieczna".

Decyzja kanclerza Kurza ma związek z ujawnieniem nagrania, z którego wynika, że jego zastępca Heinz-Christian Strache oferował państwowe kontrakty rzekomej rosyjskiej inwestorce w zamian za pomoc w kampanii i uzyskaniu przez jego ugrupowanie lepszego wyniku podczas wyborów w 2017 roku. 

- Miarka się przebrała - oświadczył Kurz. Nawet, jeśli potajemne nagrywanie jest "godne pogardy", to treść nagrania „jest jaka jest” – przyznał szef austriackiego rządu. 

Po opublikowaniu tego nagrania Heinz-Christian Strache podał się do dymisji. Jego rezygnacja została przyjęta. 

 

PIENIĄDZE Z ROSJI W ZAMIAN ZA PRZYSŁUGI

Potajemnie nagrane wideo pokazuje, że przed wyborami parlamentarnymi w 2017 roku Strache rozmawiał o wsparciu finansowym ze strony Rosji oferując w zamian polityczne przysługi. O sprawie poinformował niemiecki dziennik „Sueddeutsche Zeitung” (SZ) i magazyn „Der Spiegel”, które otrzymały nagranie.

Strache oferował w przypadku wejścia FPOe do rządu kobiecie, podającej się za przedstawicielkę rosyjskiego oligarchy, państwowe zlecenia w zamian za pomoc w kampanii wyborczej. Kobieta (która najprawdopodobniej była „przynętą”) sugerowała, że może zainwestować w Austrii kilkaset milionów euro. Uczestnicy siedmiogodzinnego spotkania rozważali szereg możliwości, z których część była zdaniem „SZ” nielegalna – odwdzięczenia się inwestorce.

Z nagranej rozmowy wynika, że rzekoma przedstawicielka rodziny oligarchy była zainteresowana udziałami w największej austriackiej gazecie bulwarowej „Kronen-Zeitung”. Po jej przejęciu zamierzała zmienić linię gazety, aby wspierać kampanię wyborczą FPOe.

Strache z kolei instruował swoją rozmówczynię, jak najlepiej przekazać jego partii pieniądze, z pominięciem przepisów. Proponował, by skorzystać ze stowarzyszenia użyteczności publicznej jako pośrednika. Szef FPOe twierdził, że kilka bogatych osób wpłaciło w ten sposób kwoty od pół miliona do dwóch milionów euro.

Źródło: rp.pl/Deutsche Welle
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA