Materiał powstał we współpracy z firmą Jysk
Jako pierwsza firma w Polsce Jysk zrealizował charytatywną sztafetę pracowniczą na tak dużą skalę. Ponad 40 pracowników wspólnie pokonało 761 km – od sklepu Jysk w Nowym Targu do sklepu Jysk w Gdańsku – wspierając podopiecznych Fundacji Polsat. W wydarzeniu uczestniczyły osoby z różnych regionów kraju, które biegły, jechały na rowerach i maszerowały, udowadniając, że siłą organizacji są ludzie i ich zaangażowanie.
Każdy uczestnik pokonywał minimum 10 km, choć niektórzy podejmowali się nawet 50-kilometrowych etapów. Wielu z nich spontanicznie wydłużało swoje odcinki lub dołączało do kolegów i koleżanek na trasie, pokazując prawdziwego ducha zespołowości i solidarności.
– Sztafeta Niebieskich Serc to coś więcej niż sportowe wyzwanie. Ta inicjatywa pokazała, jak silnie w naszej organizacji zakorzenione są wartości współpracy, odpowiedzialności i realnej chęci niesienia pomocy. Każdy z 45 uczestników wniósł do sztafety nie tylko wysiłek fizyczny, lecz także ogromną energię i wsparcie dla pozostałych. Pokazaliśmy, że działanie jako drużyna może przynieść wielkie rezultaty – mówił Adrian Dróżdż, kierownik regionalny Jysk, pomysłodawca i koordynator sztafety.
Sztafeta była częścią szerszych działań społecznych firmy i jednocześnie zwieńczeniem ogólnopolskiej akcji „Dobre serca, dobre sny”. W jej ramach część dochodu ze sprzedaży poduszek z serii Gold została przeznaczona na pomoc podopiecznym Fundacji Polsat. Łącznie Jysk przekazał na ten cel ponad 400 tys. zł.
– Wzięłam udział w Sztafecie Niebieskich Serc przede wszystkim dlatego, że chciałam zrobić coś dobrego dla innych – powiedziała Agnieszka Galwas, uczestniczka sztafety, kierownik sklepu Jysk. – Los chorych dzieci nie jest mi obojętny, a taka inicjatywa daje realną możliwość wsparcia – nie tylko finansowego, ale też poprzez okazanie solidarności i nagłośnienie ważnego tematu. To był dla mnie naturalny odruch serca, żeby się zaangażować i wesprzeć nie tylko podopiecznych z Fundacji Polsat, ale także ich rodziców i opiekunów, którzy na co dzień walczą o zdrowie swoich pociech.
Jak dodała, możliwość pomagania dzięki aktywności fizycznej była dla niej dodatkowym bonusem i motywacją do podjęcia się tego ważnego zadania, a innowacyjna forma w postaci sztafety południe–północ okazała się wisienką na torcie.
– Atmosferę, która towarzyszyła nam w ciągu ośmiu sztafetowych dni, zapamiętam na bardzo długo, ponieważ była naprawdę wyjątkowa. Czuć było ogromną życzliwość, wsparcie i jedność między uczestnikami – opowiadała.
Potwierdził to Krzysztof Najdyhor, uczestnik sztafety, kierownik sklepu Jysk, który przyjechał z Białej Podlaskiej, aby wziąć udział w sztafecie w okolicach Łodzi.
– Była super atmosfera, i to nie tylko w dniu biegu. Od samego startu sztafety byliśmy z uczestnikami duchem dzięki bieżącym relacjom w SoMe i na naszej grupie – mówił. – Ta akcja pozwoliła poczuć, że jesteśmy częścią czegoś wielkiego i dobrego – dodał.
Jak podkreśla firma Jysk, pokonane 761 km stało się nie tylko imponującym wynikiem sportowym, ale także symbolem drogi, którą pracownicy potrafią przejść razem – z energią, zaangażowaniem i przekonaniem, że wspólne działania mają znaczenie.
Materiał powstał we współpracy z firmą Jysk