Reklama

Premier Australii oskarża obcy rząd o cyberatak

Premier Australii Scott Morrison oświadczył, że za cyberatakiem na główne australijskie partie polityczne stoi prawdopodobnie obcy rząd. Morrison nie wskazał jednak o jaki rząd może chodzić - informuje Reuters.
Premier Australii oskarża obcy rząd o cyberatak

Foto: AFP

arb

Australijscy parlamentarzyści, na kilka miesięcy przed wyborami, zaplanowanymi na maj, zostali poproszeni o pilną zmianę ich haseł używanych w internecie w związku z atakiem na sieć komputerową australijskiego parlamentu, który został wykryty przez australijską agencję zajmującą się cyberbezpieczeństwem - informuje Reuters.

Morrison oświadczył, że hakerzy "włamali się do sieci głównych partii politycznych".

- Nasi cybereksperci twierdzą, że za tym działaniem stoi podmiot państwowy - powiedział premier Australii.

Ze słów Morrisona wynika, że hakerzy włamali się nie tylko do wewnętrznej sieci australijskiego parlamentu, ale również do sieci partii politycznych - Liberałów, Labourzystów i Narodowej Partii Australii.

Morrison podkreślił przy tym, że jak dotąd nie ma dowodów na mieszanie się strony trzeciej w przebieg australijskich wyborów.

Reklama
Reklama

Analitycy twierdzą, że tak dużego cyberataku mogły dokonać przede wszystkim Chiny, Rosja i Iran.

Polityka
Szpagat Łukaszenki. Jak udobruchać Trumpa i nie rozzłościć Putina?
Materiał Promocyjny
Franczyza McDonald’s – Twój własny biznes pod złotymi łukami!
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Polityka
Atak USA na Iran: Donald Trump nie wziął jednego pod uwagę i teraz ma problem
Polityka
To nie Rosja stoi za uszkodzeniami kabli na Bałtyku? Nowe ustalenia służb
Polityka
Radosław Sikorski dla „Rzeczpospolitej”: Pomyślałem, że to ryzykowne, gdy bomby spadły na Teheran
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama