Jak zauważa Reuters do zdarzenia doszło w momencie, gdy przedstawiciele USA prowadzą w Pekinie rozmowy na temat "rozejmu" w wojnie handlowej, jaką od pewnego czasu Stany Zjednoczone prowadzą z Chinami.

Rzeczniczka amerykańskiej Floty Pacyfiku Rachel McMarr poinformowała, że USS McCampbell realizował operację "wolności żeglugi" i przepłynął obok Wysp Paracelskich, aby "sprzeciwić się nadmiernym roszczeniom morskim".

McMarr zapewniła, że misja realizowana przez okręt "nie była wymierzona w żadne państwo, ani nie miała charakteru manifestacji politycznej".

Tymczasem rzecznik chińskiego MSZ, Lu Kang oświadczył, że amerykański okręt naruszył prawo "chińskie i międzynarodowe".

- Wzywamy USA, aby natychmiast wstrzymały tego rodzaju prowokacje - podkreślił dodając, że Chiny wysłały swoje okręty i lotnictwo, aby zidentyfikować okręt, który znalazł się na wodach uznawanych przez Pekin za terytorialne i ostrzec jego załogę.

Wyspy Paracelskie i otaczające je wody Morza Południowochińskiego są miejscem, w którym krzyżują się roszczenia Chin, Wietnamu, Filipin, Sułtanatu Brunei, Indonezji i Tajwanu. USA podkreślają znaczenie prawa do swobodnej żeglugi w tym strategicznym regionie.