Reklama

W SLD i PO kłótnie przed wyborami

Rada Krajowa Sojuszu upoważniła zarząd partii do podjęcia rozmów o potencjalnej koalicji wyborczej do PE. Negocjacje mają się toczyć równolegle: z formacjami lewicowymi oraz z PO, Nowoczesną i PSL.
W SLD i PO kłótnie przed wyborami

Foto: Fotorzepa/ Marian Zubrzycki

– Startować sami zawsze możemy, ale uważamy, że powinniśmy tworzyć koalicję – powiedział Włodzimierz Czarzasty na konferencji prasowej po zakończeniu posiedzenia sobotniej Rady Krajowej SLD.

Rada upoważniła zarząd oraz przewodniczącego Włodzimierza Czarzastego do prowadzenia rozmów w pierwszej kolejności ze środowiskami lewicy, a także partiami, które są w opozycji do PiS. – Podmiotowość, partnerstwo oraz wspólny program – to trzy warunki, jakie muszą zostać spełnione, aby mogła zawiązać się proeuropejska koalicja na wybory do Parlamentu Europejskiego oraz prodemokratyczna do Sejmu i Senatu – zadecydowała Rada.

Nieoficjalnie członkowie SLD przyznają, że najlepiej dla Sojuszu byłoby, gdyby stworzył wspólne listy do PE z PO i PSL oraz Nowoczesną. Podobnego zdania są politycy związani z SLD, którzy oficjalnie potwierdzają, że partia do wyborów powinna pójść we wspólnym froncie z największymi ugrupowaniami opozycyjnymi. – To powinna być Koalicja Europejska, tzn. Koalicja Obywatelska+ PSL+SLD, czyli partie, które wprowadzały Polskę do Unii Europejskiej – mówi „Rzeczpospolitej" Aleksander Kwaśniewski, były prezydent RP. Podobnego zdania jest były premier Marek Belka, który powiedział nam: – SLD powinien iść w Koalicji Europejskiej razem z PO, Nowoczesną, PSL i ze wszystkimi siłami proeuropejskimi. W takiej sytuacji rozważałbym kandydowanie.

Gotowość do startu ze wspólnych list opozycji do PE wyraził również Włodzimierz Cimoszewicz. Z kolei ze względów rodzinnych sceptycznie o swoim kandydowaniu wypowiada się dzisiaj Leszek Miller. Tymczasem między SLD a PO, jeszcze przed oficjalnymi rozmowami, dochodzi do pierwszych spięć dotyczących miejsc na listach do PE. W piątkowym programie #RZECZoPOLITYCE Róża Thun z PO powiedziała: – W wyborach do PE będę jedynką PO–Koalicja Obywatelska z okręgu Małopolska–Świętokrzyskie. Eurodeputowanej Platformy na Twitterze natychmiast odpowiedziała Anna-Maria Żukowska, rzeczniczka SLD: „Skoro Platforma już tak szczegółowo porozdawała jedynki, to z tymi negocjacjami i namawianiem innych do wspólnej koalicji to megaściema (nie, żebym się spodziewała innego podejścia)".

Przedstawiciele obu ugrupowań przyznają, że przed ewentualnymi sojusznikami trudne negocjacje dotyczące miejsc biorących na wspólnych listach opozycji do PE.

Reklama
Reklama

W lutym zostanie zwołana Konwencja Krajowa SLD, która zdecyduje o formule startu w wyborach Sojuszu do Parlamentu Europejskiego. W sprawie formuły startu do parlamentu krajowego w partii do końca lipca odbędzie się referendum, w którym udział będą mogli wziąć wszyscy członkowie ugrupowania.

W ostatnim sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej" na SLD chciało głosować 6,7 proc. wyborców.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Polityka
Generał Roman Polko: Ukraina potrzebuje wsparcia Europy, tak jak Polska programu SAFE
Polityka
Kulisy rozgrywki Ryszarda Czarneckiego. „Traktuje Brauna jak Leppera”
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Polityka
Prezydent kontra rząd ws. KRS, a Polacy chcą zgody. Najnowszy sondaż
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama