fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Kosztowne szable dla sejmowych strażników

Fotorzepa, Robert Gardziński
Aż 4,7 tys. zł kosztowała każda z szabel dla straży marszałkowskiej. Opozycja mówi o Bizancjum w Sejmie.

Funkcjonariusze dostali szable w lipcu w ramach reformy Straży Marszałkowskiej, służby podległej marszałkowi Markowi Kuchcińskiemu. Broń białą noszą wybrani strażnicy do strojów reprezentacyjnych i używają ich, by m.in. salutować odwiedzającym Sejm dygnitarzom.

W sierpniu „Rzeczpospolita” pisała, że Kancelaria Sejmu nie chce ujawnić kosztów zakupu tej broni. Kwotę udało się uzyskać Krzysztofowi Brejzie z PO w ramach interwencji poselskiej. „Wartość zamówienia wyniosła 57 tys. zł bez uwzględnienia podatku od towarów i usług” – odpisała mu szefowa kancelarii Sejmu Agnieszka Kaczmarska. Przy zastosowaniu podstawowej stawki podatku VAT ta kwota rośnie do 70,1 tys. zł. Kupiono 15 szabel, czy na sztukę wydano 4,7 tys. zł.

Z naszych rozmów z rzemieślnikami wyrabiających bron białą wynika, że oficjalne szable dla Wojsk Lądowych kosztują mniej, bo około 3 tys. zł. – Marszałek urządził sobie drogą cepeliadę na koszt podatników – komentuje Krzysztof Brejza. Dodaje, że skoro szable były tak drogie, absurdem było kupić ich aż 15, skoro w użyciu są zazwyczaj dwie.

Centrum Informacyjne Sejmu odpowiada, że wydatki na szable „uwzględniają wieloletnie wykorzystywanie, wzorową jakość i najwyższy poziom bezpieczeństwa eksploatacji”.

Cały artykuł czytaj po 21-szej na rp.pl i jutro w "Rzeczpospolitej"

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA