fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Sondaż: Wspólna lista opozycji wygrywa z PiS w Białymstoku

Tadeusz Truskolaski
Fotorzepa, Piotr Guzik
Tadeusz Truskolaski jest faworytem w wyborach na prezydenta Białegostoku – wynika z sondażu, do którego dotarła „Rzeczpospolita".

Badanie, którego wyniki publikujemy, zostało przeprowadzone na zlecenie Urzędu Miejskiego w Białymstoku, a jego głównym celem było poznanie opinii mieszkańców o funkcjonowaniu miasta.

Z sondażu wynika, że białostoczanie dobrze oceniają pracę prezydenta Tadeusza Truskolaskiego – jest z niej zadowolonych łącznie 59 proc. ankietowanych, w tym 21 proc. bardzo dobrze, a 38 proc. dobrze.

Złe zdanie o jego działalności wyraża tylko 5 proc. badanych, a 3 proc. – bardzo złe. 29 proc. badanych twierdzi, że praca włodarza miasta jest „przeciętna".

Ale w związku z jesiennymi wyborami samorządowymi pracownia ABR Sesta zapytała białostoczan także o preferencje wyborcze.

Wyniki nie są zaskoczeniem. Tadeusz Truskolaski z poparciem 56 proc. respondentów wygrałby wybory już w pierwszej turze. A jego ewentualni rywale są daleko w tyle.

Jacek Żalek (Porozumienie) – potencjalny kandydat Zjednoczonej Prawicy – cieszy się poparciem 14 proc. mieszkańców Białegostoku, kandydat lewicy Wojciech Koronkiewicz zdobyłby 5 proc. głosów, a Adam Andruszkiewicz (Wolni i Solidarni) – 4 proc. Aż 19 proc. mieszkańców nie wie jeszcze, na kogo chciałoby głosować.

Z całej czwórki do tej pory tylko Koronkiewicz oficjalnie zadeklarował start. Zjednoczona Prawica nie podjęła jeszcze decyzji co do startu swoich kandydatów w dużych miastach – ostateczne rozstrzygnięcia to, jak zapewniają politycy, kwestia najbliższych tygodni.

Ciekawie prezentują się wyniki wyborów do białostockiej Rady Miasta. Hipotetyczna wspólna lista Truskolaskiego, PO, Nowoczesnej i środowisk niezależnych oraz prawosławnych zdobyłaby 46 proc. głosów, PiS – 23 proc., lewica – 5 proc., a Ruch Narodowy – tylko 3 proc.

Poparcie dla Truskolaskiego jest identyczne jak w badaniu Kantar dla „Gazety Wyborczej" z początku listopada 2017 r. W tamtym badaniu prezydent miał 56 proc., Andruszkiewicz – 10 proc., a Żalek – 9 proc.

Co ciekawe, podobne poparcie dla Truskolaskiego odnotowywano przed startem kampanii wyborczych w 2006 i 2010 r. W 2006 r. startował jako bezpartyjny ze wsparciem PO, w 2010 r. – podobnie. Przed czterema laty wystartował z własnego komitetu i wprowadził do rady sześć osób. PO zdobyła tyle samo mandatów, a PiS – 15.

Wynik sondażu ABR Sesta i analiza wyników poprzednich wyborów pokazują, że tylko wspólna lista całej opozycji miałaby szanse na przejęcie Rady Miasta z rąk PiS.

I taka lista najpewniej powstanie, a jej lokomotywą będzie Tadeusz Truskolaski. PO chciała wprawdzie wystawić własnego kandydata na prezydenta (najczęściej pojawiało się nazwiska Macieja Żywny, wicemarszałka województwa podlaskiego), ale dziś najbardziej prawdopodobny scenariusz to Truskolaski jako wspólny kandydat, który może liczyć też na wsparcie Nowoczesnej (jego syn Krzysztof jest jej posłem).

Tadeusz Truskolaski jest jednym z tych wielokadencyjnych prezydentów, którzy w sondażach poparcia mają mocną pozycję. Należy do nich też Hanna Zdanowska w Łodzi czy Tadeusz Ferenc w Rzeszowie. W Łodzi we wtorek została podpisana deklaracja łódzka konsolidująca opozycję – PO, Nowoczesną, SLD, PSL, KOD oraz Obywateli RP. Podpisanie deklaracji nie oznacza jednak automatycznego stworzenia wspólnej listy do Rady Miasta, bo jak jak wynika z naszych informacji rozmowy w tej sprawie cały czas się toczą, a decyzji co do formuły startu jeszcze nie ma. Podobne do łódzkiej deklaracje o współpracy opozycji zostały też podpisane w innych miastach m.in. Zabrzu, Krakowie czy Opolu.

Badanie CATI w Białymstoku wykonano 5–13 marca na próbie 700 mieszkańców miasta.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA