fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Dorn w obronie Szczerby i mównicy

Ludwik Dorn
Fotorzepa/Radek Pasterski
Były marszałek Sejmu Ludwik Dorn ostro krytykował obecnego marszałka za nałożenie na posła opozycji kary finansowej za zbyt długie przebywanie na mównicy. Podkreślił jednocześnie, że nie można jednak zbyt długo przesiadywać na mównicy.

Prowadząca program zapytała, czy Dorn podziwia Kuchcińskiego za sprawne pozbawianie posłów głosu. – Sejm to nie jest skomplikowana maszynka, na która trzeba jakoś pośrednio wpływać. Można po prostu walić młotkiem – odpowiedział Kuchciński, przypominając, że PiS ma w Sejmie samodzielną większość.

„Kuchciński przekroczył granicę. Przecież Szczerba w końcu zlazł z mównicy”
 
Michał Szczerba (PO) za zbyt długie zadawanie pytania zapłaci 2500 złotych. – To jest przekroczenie cienkiej, czerwonej linii. Pan poseł Szczerba bawił się w to, co jest ulubionym sportem posłów, takie przeciąganie liny z marszałkiem. Oczywiście posłowie nie powinni, ale to uwielbiają, i to trzeba przetrzymać. Traci się na tym jakieś 45 sekund – opowiadał o prowadzeniu obrad Dorn. - Czasami po prostu trzeba z posłem przeciągać tę linię, jeżeli poseł nie przekracza pewnych granic - powiedział były marszałek Sejmu.
 
- W końcu pan poseł Szczerba z tej mównicy zlazł. Nie dezorganizował prac Sejmu, a w ramach prewencji pan Kuchciński mu przywalił. To jest przekroczenie, pan marszałek nie powinien tego robić – dodał polityk.
 
Monika Olejnik zapytała, czy nie jest skandalem odbieranie głosu opozycji. Dorn odpowiedział, że nie można przesiadywać długo na mównicy i że obrady Sejmu obowiązuje pewien porządek.
 

 

Źródło: Radio ZET
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA