fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nie mamy fast foodów we krwi

Gilles Goujon, szef kuchni, gwiazdor Michelina
AFP
Gilles Goujon, szef kuchni, gwiazdor Michelina: Zabawa w kuchni jest dla mnie bardzo ważna, chyba dlatego, że nie przestałem być dzieckiem.

Plus Minus: Nie pociąga pana Paryż?

Nie, nigdy nie będę prowadził restauracji w Paryżu. Gdyby tak było, to zapewne byłbym dużo bardziej znany, może nawet jako celebryta, i miałbym dużo więcej pieniędzy, ale w życiu przecież nie o to chodzi.

A zatem o co?

Chociażby o doświadczanie. W dużych miastach ludzie wsiadają do taksówki i bez żadnych emocji przemieszczają się z miejsca na miejsce. Na prowincji jest inaczej.

Inaczej, to znaczy jak?

Mieszkam w małej alpejskiej miejscowości na Lazurowym Wybrzeżu. Tutaj klient już przemierzając górskie zakręty, przygotowuje się mentalnie na wizytę w restauracji: przeżywa, doświadcza, czuje się zobowiązany, że mogę go do siebie zaprosić. Ja również doświadczam jego gościny – kiedy parkuje na mojej posesji, wychodzę na zewnątrz i z otwartymi ramionami witam go w swoich progach. W dużych miastach tego nie ma.

Czyli restauracje na wsi różnią się od tych w miastach?

Tak. Żeby ktoś przyszedł do restauracji n...

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA