Reklama

Mikołajek i Mikołaj

Czy w czasach zdalnego nauczania i e-dzienników wciągające mogą być opowiadania, których akcja rozgrywa się ponad 50 lat temu, gdy na szkolnych ławkach stały kałamarze, a uczniowie mieli w czwartki wolne od lekcji? Tak – odpowiedzą wszyscy ci, co lubią serię przygód o Mikołajku, którą stworzył René Goscinny, autor m.in. „Asteriksa". Oto dwa kolejne zestawy historii, których akcja rozgrywa się gdzieś we Francji. Dokładnej lokalizacji nie znamy, a ważniejsze od tego – gdzie, jest to – kto w nich uczestniczy.
Mikołajek i Mikołaj

Foto: materiały prasowe

Prawdopodobnie każdy miał w klasie kogoś, kto przypominał prymusa Ananiasza albo Gotfryda, który przychodził do szkoły zawsze w markowym ubraniu, bo „ma bardzo bogatego tatę". W książce pojawia się też Alcest, który zamiast o lekcjach myśli o jedzeniu. Obok niego jest najsilniejszy w klasie Euzebiusz i wreszcie najgorzej przygotowany do klasówek Kleofas. I może siła tej opowieści tkwi właśnie w trafnie opisanych charakterach. Współcześni uczniowie też widzą tu siebie. Gdy zapytałem, kiedy ich zdaniem rozgrywa się akcja opowiadań, odpowiedź brzmiała: „Trudno powiedzieć. To po prostu szkoła".

Pozostało jeszcze 80% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama