fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Chiński smok chce połknąć Tajwan

chińska armia
Chińska armia pierwszy raz w historii jest na tyle silna, że może przeprowadzić tak zaawansowaną operację desantową jak atak na Tajwan. Liczy ponad milion żołnierzy wspieranych przez niemal 6 tys. czołgów, 1,5 tys. samolotów oraz 35 niszczycieli. Na zdjęciu: żołnierze w pekińskim Zakazanym Mieście, maj 2020 r.
AFP
Sytuacja pomiędzy morzami Południowo- i Wschodniochińskim może wkrótce stać się najpoważniejszym wyzwaniem dla amerykańskiej dyplomacji. Otwarte groźby i prowokacje Pekinu wobec Tajpej coraz częściej każą stawiać pytanie nie „czy", lecz „kiedy" dojdzie do inwazji na wyspę.

Dziesiątki barek desantowych przybijają do brzegu zasnutego dymem po wcześniejszym ostrzale rakietowym. Z pojazdów na plażę wybiegają żołnierze Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej (ChALW). Saperzy wysadzają w powietrze zapory i miny, torując tym samym drogę czołgom pływającym, które chwilę wcześniej opuściły okręty desantowe. Nad sunącymi w głąb lądu kolumnami ludzi i maszyn przelatują eskadry śmigłowców bojowych, które otwierają ogień do celów w górach rozpościerających się nad plażą. Sceny przedstawiające ćwiczenia u południowo-wschodnich wybrzeży Chin opublikowała w połowie października rządowa telewizja CCTV. Ponaddwuminutowy filmik składający się z krótkich ujęć zmontowanych z bojową muzyką miał według chińskich mediów pokazać Tajwanowi, że ChALW podejmie zdecydowane kroki w razie „secesji" wyspy. Nagranie jest częścią nasilającej się kampanii gróźb, nacisków i presji, jaką w ostatnich miesiącach Pekin prowadzi przeciwko Tajpej....

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA