Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Chińska armia pierwszy raz w historii jest na tyle silna, że może przeprowadzić tak zaawansowaną operację desantową jak atak na Tajwan. Liczy ponad milion żołnierzy wspieranych przez niemal 6 tys. czołgów, 1,5 tys. samolotów oraz 35 niszczycieli. Na zdjęciu: żołnierze w pekińskim Zakazanym Mieście, maj 2020 r.
Dziesiątki barek desantowych przybijają do brzegu zasnutego dymem po wcześniejszym ostrzale rakietowym. Z pojazdów na plażę wybiegają żołnierze Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej (ChALW). Saperzy wysadzają w powietrze zapory i miny, torując tym samym drogę czołgom pływającym, które chwilę wcześniej opuściły okręty desantowe. Nad sunącymi w głąb lądu kolumnami ludzi i maszyn przelatują eskadry śmigłowców bojowych, które otwierają ogień do celów w górach rozpościerających się nad plażą. Sceny przedstawiające ćwiczenia u południowo-wschodnich wybrzeży Chin opublikowała w połowie października rządowa telewizja CCTV. Ponaddwuminutowy filmik składający się z krótkich ujęć zmontowanych z bojową muzyką miał według chińskich mediów pokazać Tajwanowi, że ChALW podejmie zdecydowane kroki w razie „secesji" wyspy. Nagranie jest częścią nasilającej się kampanii gróźb, nacisków i presji, jaką w ostatnich miesiącach Pekin prowadzi przeciwko Tajpej.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: