Tylko płacz i zgrzytanie zębów. Nie będzie Tuska na białym koniu. Koń okulał.

Znaczy się, Tusk ponoć zamówił sondaż, z którego wynikło, że wyborów prezydenckich nie wygra. To co się będzie kopał z koniem. Znaczy z Kaczorem.

To co będzie? Niczego nie będzie. Niezapomniany kandydat Kononowicz miał rację. Nawet Leszek Miller twierdzi, że Duda ma w zasadzie wygrane wybory. Chociaż był już kiedyś kandydat, co przegrał, mimo że mogło mu zaszkodzić tylko przejechanie ciężarnej zakonnicy na pasach. No, ale on miał wąsy. Niby Bronisław, ale Janusz.

To znaczy niczego nie będzie po stronie opozycji w wyborach prezydenckich. Zasadniczo mamy całkiem niezłą opinię o Kosiniaku-Kamyszu?z PSL-u. Człowiek kulturalny, inteligentny?i normalny. Taki, co to w Polsce żadnych wyborów nie wygra.

No dobra, ale nawet jak go PSL wystawi, to kto go poprze? Dla Schetyny największy minus jest taki, że nie jest z PO. Z kolei dla wszystkich innych to największy plus.

Szczerze nas rozbawił pomysł prawyborów opozycji. A już szczególnie cieszymy się na debatę telewizyjną Kosiniak-Kamysz kontra Kidawa-Błońska. Solidne podwójne nazwiska, solidni kandydaci, z pewnością to będzie pasjonujące widowisko. Emocje jak w „Modzie na sukces". Albo w „Koronie królów".

O innych kandydaturach to nawet nie ma co mówić, więc nieszczęsnej opozycji zostało tylko ekscytowanie się tym, że będą blokować PiS w Senacie. No i tak się zastanawiamy, co oni mogą Prezesowi w tym Senacie zrobić. Pamiętacie skecz o hydrauliku z Kabaretu Dudek? Oni mogą panu Prezesowi skoczyć tam, gdzie oni mogą pana Prezesa w d... pocałować.




Jakby nie zrozumieli, to im pan Prezes pokazał w Trybunale Konstytucyjnym, desygnując na nowych członków prokuratora Piotrowicza i Krystynę Pawłowicz. Uważamy, że w tej instytucji niezbędna jest nowa jakość. Do tej pory nikt tam na posiedzeniach nie jadł sałatek.

Chcieliśmy za jednym zamachem napisać, że w Trybunale Konstytucyjnym słabo była reprezentowana PZPR, ale ugryźliśmy się w klawiaturę. Członków PZPR to oni tam mają więcej niż ludzi Solidarności. Tak że pan prokurator Piotrowicz będzie się czuł jak u siebie na egzekutywie.

A może by tak w związku z desantem byłych komunistów zmienić nazwę tej całej instytucji? Z Trybunału Konstytucyjnego np. na Trybunał Ludu.

Żeby jeszcze dobić opozycję, Prezes nominował na marszałka seniora Antoniego Macierewicza.?I bardzo dobrze. Tyle się mówi o otwieraniu się na mniejszości, o poszanowaniu inności,?a przecież pierwszy raz w historii ważną funkcję państwową powierzamy przybyszowi z odległej galaktyki.

Teraz już zupełnie serio. Jak ktoś spróbuje Macierewiczowi odmówić historycznych zasług dla wolnej Polski, będzie miał z nami do czynienia. W zasadzie pojedynków nie popieramy. Ale możemy zorganizować bitwę na torty.

A skoro już o innych galaktykach mowa, to chcielibyśmy odnotować kolejny przypadek z pouczającej biografii Kazimierza Marcinkiewicza. Oto byłemu premierowi, który od dwóch latach nie płaci alimentów byłej żonie, grozi licytacja mieszkania i kara więzienia. Cóż w tym pouczającego? W niektórych przypadkach tak się kończą zbyt częste wizyty w TVN24.

I jeszcze bohater poprzedniego tygodnia Artur Zawisza, który nie tylko po ulicach jeździł bez prawa jazdy?i nie tylko na trzeźwo. Okazuje się, że staranował nie tylko rowerzystkę na pasach, ale także ogrodzenie sąsiadów. Dzięki temu prawica wreszcie ma własnego Piotra Najsztuba.

Po niedawnej wizycie na cmentarzach i przejażdżce po Wilanowie, naszła nas pewna refleksja. Zbudowaliśmy kosztem wielu milionów obiecaną przez Sejm Czteroletni Świątynię Opatrzności Bożej i nikt nie chce tam leżeć. Jan Olszewski i Kornel Morawiecki mogliby tam np. spocząć, ale w ich wypadku wybrano Powązki. I tak się zastanawiamy, dla kogo trzymają miejsca w wilanowskim Panteonie. Kto by się tam nadawał? Może arcybiskup Sławoj Leszek Głódź?

O biskupie Głódziu co jakiś czas powstaje reportaż, artykuł, ponoć to jego sportretował Gajos w „Klerze". Parę gorzkich słów powiedział o nim nawet Tomasz Terlikowski. A nasz Kościół w sprawie Generała Flaszki nie może zrobić nic. Cóż, Watykan daleko,?a Pan Bóg jeszcze dalej.

No i na koniec scenka zza kulis „Pytania na śniadanie". Oto z programu wyproszono ekspertkę od małp. Miała wystąpić razem?z właścicielem 2,5-letniej kapucynki. Tymczasem przed programem okazało się, że jest przeciwna trzymaniu małp w domu. My też jesteśmy przeciwni. Ale co zrobić?z małpiarnią w polskiej polityce i w mediach? 

Robert Górski, Kabaret Moralnego Niepokoju, ?autor serialu „Ucho Prezesa"

Mariusz Cieślik, Program 3 Polskiego Radia