fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Niechciany podbój kosmosu

DIYAH PERA/NETFLIX
Kiedyś dzieci marzyły o karierze kosmonauty. Zawód ten cieszył się większym prestiżem niż strażaka, policjanta czy lekarza. Nie bez powodu. 50 lat temu człowiek stanął na Księżycu i szykował się do kolejnych, jeszcze bardziej ekscytujących podróży. Astronauta wydawał się bohaterem, który wkrótce odkryje nowe lądy albo przynajmniej założy kolonie po drugiej stronie pasa asteroidów. Nic takiego się nie wydarzyło i być może właśnie dlatego dzieci nie chcą już lecieć poza orbitę i nie widzą nic fascynującego w podboju kosmosu, który stanął w miejscu.

Kino science fiction też przeżywa kryzys. Rzadko kiedy sięga się po opowieści o międzygwiezdnych podróżach. „Interstellar" Christophera Nolana z 2014 r. był wyjątkiem. Z tego właśnie powodu „Rozłąka" wydaje się produkcją unikalną. To bardzo tradycyjny w swoim stylu serial o pierwszej załogowej wyprawie na Marsa. Statkiem dowodzi Amerykanka Emma Green (Hilary Swank), jednak ma międzynarodową ekipę. Na pokładzie Atlasa znajduje się rosyjski technik Misza (Mark Ivanir), hinduski lekarz Ram (Ray Panthaki), biolog Kwesi o afrykańskich korzeniach (Ato Essandoh), wreszcie chemiczka Chinka Lu Wang (Vivian Wu), która jako pierwsza ma stanąć na powierzchni Czerwonej Planety. Idea światowej współpracy podczas podboju kosmosu znajduje tu swoje odzwierciedlenie, choć na Ziemi nieraz dochodzi do sporów. Poszczególne nacje mają różne priorytety. Zwłaszcza Chińczycy podchodzą do misji czysto prestiżowo.

Kilkumiesięczna podróż to przede wszystkim zmagania ...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA