Chińskie szpitale zapewniają, że są w stanie dostarczyć ludzkie narządy do przeszczepu w dwa tygodnie. Nie byłoby to możliwe, gdyby Pekin na masową skalę nie pobierał ich od więźniów sumienia.
Członkowie Falun Gong od lat organizują inscenizacje, by przekonać opinię publiczną za granicą, że w Chinach istnieje system pobierania od więźniów narządów i handlu nimi. Na zdjęciu taka akcja w Brukseli, w 2006 r.
Chirurg przecina skórę pod żebrami wciąż świadomego mężczyzny leżącego na stole operacyjnym. Z powstałego krwawiącego nacięcia wyjmuje wątrobę, którą podnosi i wolno przekazuje asystującej mu pielęgniarce. Kobieta wkłada narząd do specjalnego pojemnika. Po jego zamknięciu podchodzi do policjanta trzymającego w ręku pliki banknotów. Otwiera pokrywę i pokazuje mężczyźnie wycięty przed chwilą organ. Ten z uznaniem kiwa głową, chowa pieniądze do torby i przekazuje ją kobiecie, która z kolei oddaje mu pojemnik z wątrobą.
Pozostało jeszcze 97% artykułu
Zabookuj najlepsze treści na wakacje!
Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.
Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.