fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Izolacja w kurzym jaju

materiały prasowe
Polska jest drugim po Hiszpanii krajem, w którym HBO postanowiło udokumentować czas izolacji. Niedługo efekty swojej pracy pokażą też filmowcy z Finlandii, a już 16 lipca czeka nas premiera polskiej serii pandemicznej „W domu", do której zaproszono kilkunastu filmowców. Nie wszystkim jednak to zadanie się powiodło.

Największą zaletą i jednocześnie największą wadą tej produkcji jest jej różnorodność. Z jednej strony mamy tu przegląd całej gamy filmowych krótkich form: od filmu dokumentalnego, poprzez kilkuminutowe impresje, monolog aktorski, na animacji kończąc. Z drugiej strony nie są jednak to filmy na równym poziomie. Bo obok obrazów poruszających, z ciekawą fabułą, z pięknymi ujęciami i świetnym montażem, znalazły się też produkcje zrobione jakby na kolanie, w których efekciarstwo zasłania brak pomysłu na nakręcenie kilkuminutowego filmu.

Do najbardziej udanych filmów tej serii można zaliczyć „Nic nie zatrzyma tej wiosny" Mariusza Trelińskiego. Reżyser wpuszcza nas do swojego domu i w nienachalny sposób włącza w wir pracy nad nowym spektaklem. Warto zobaczyć też film Magnusa von Horna „Koronakiller", gdzie wirus okazuje się zabójczy przede wszystkim dla relacji rodzinnych, ale również „Chłopca z widokiem" Małgorzaty Szumowskiej i Michała Englerta, w którym ...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA