fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Łamigłówki pragmatyków

Polska się liczy, ale polityczny pragmatyzm też. Głosując z PiS wbrew PO i opozycyjnemu salonowi, Lewica uszczknęła coś dla siebie z sukcesu, którym chwali się rządowa propaganda
Forum, Włodzimierz Wasyluk
Sprawę Funduszu Odbudowy liderzy Lewicy rozegrali na chłodno. Teraz jednak przed nimi trudniejsze zadania. Zimna krew jeszcze się przyda.

Mija kolejny tydzień rozliczania Lewicy – za porozumienie i wspólne głosowanie z PiS nad europejskim Funduszem Odbudowy. Tomasz Lis poświęcił jej liderom większy niż zwykle wstępniak w „Newsweeku" („Politycy lewicy zdają się wierzyć, że można wspierać dyktatora, pozostając opozycją. Że można iść z nim do łóżka, zachowując cnotę"). W tym samym numerze jego tygodnika gniewnych wzmianek o „zdradzie" jest bez liku.

Mecenas Jacek Dubois użył do tego nawet pamięci swojego dziadka, walczącego z sanacją polityka dawnej PPS. Odwołanie się do zacnej postaci Stanisława Dubois ma podeprzeć ryzykowną tezę, że liderów Lewicy przerasta błaznująca w Sejmie posłanka PO Klaudia Jachira. To ona zostaje nagle obwołana wzorcem z Sevres społecznej wrażliwości.

Dla odmiany Jan Hartman, skrajnie progresywny intelektualista kilka razy niefortunnie próbujący udziału w polityce, wezwał (to już w sieci) do stworzenia innej lewicy. Ta się bowiem nie sprawdzi...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA