fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Michał Laszczkowski: Bardzo lubię przełamywać stereotypy

Michał Laszczkowski, prezes Fundacji Dziedzictwa Kulturowego
Justyna Grabarz
Spójrz na ten nagrobek: „Tu leży zacny obywatel Polski" – a zmarł przed odzyskaniem niepodległości... Podejrzewam, że większość innych pochowanych tu, na cmentarzu żydowskim, jakbyśmy powiedzieli o nich, że byli Polakami, toby się obraziła. Ale to nie ma znaczenia, bo to kawał historii naszego kraju czy po prostu tego terytorium - mówi Michał Laszczkowski, prezes Fundacji Dziedzictwa Kulturowego.

Plus Minus: Chodzimy już półtorej godziny – ile zobaczyliśmy?

Tak z 30 proc. Cmentarz żydowski w Warszawie to ponad 33 ha, chodziliśmy na razie po najbardziej turystycznych ścieżkach, a teraz czekają nas hektary nagrobków, o których jeszcze nie jestem w stanie ci nic powiedzieć.

To proste pomniki z inskrypcjami tylko po hebrajsku. Jaka jest historia tych ludzi? Powoli szukam o nich informacji, tyle że tych nagrobków jest tu ponad 100 tys., więc odszukanie wszystkich historii zajmie trochę czasu.

Kiedy zacząłeś poznawać ten cmentarz?

Pierwszy raz byłem tu w liceum. Chcieliśmy się urwać z lekcji, więc zaproponowaliśmy wycieczkę szkolną na cmentarz żydowski... A potem trafiłem tu dopiero 1 listopada 2014 roku, przez przypadek. Kwestowałem na Powązkach, jak co roku, ale było tak przeraźliwie zimno, nieprzyjemnie, że w końcu ruszyłem z koleżanką na spacer. Zaszliśmy tu, przecież tuż obok, i zobaczyliśmy zaniedbaną dżunglę w środku miasta. Pomyśleliśmy, że warto coś...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA