Reklama

Mark Galeotti: Rosja nie jest gotowa na wojnę o Donbas

Przeciętnego Rosjanina nie obchodzi Donieck czy Ługańsk, nie przywiązuje takiej wagi do Ukrainy, aby być gotowym na widok powracających w trumnach chłopców jak z Afganistanu. Putin to wie - mówi Mark Galeotti, pisarz, znawca Rosji.
Putin groził interwencją na Ukrainie m.in. po to, by zmusić Kijów do negocjacji w sprawie Donbasu. N

Putin groził interwencją na Ukrainie m.in. po to, by zmusić Kijów do negocjacji w sprawie Donbasu. Na zdjęciu: rosyjskie ćwiczenia wojskowe na Morzu Czarnym, 22 kwietnia 2021 r.

Foto: Getty Images/Sergei Malgavko

Plus Minus: Wracamy do świata zimnej wojny, jaki istniał do 1989 r., tylko tym razem zamiast Związku Radzieckiego przeciwnikiem Stanów Zjednoczonych będą Chiny?

Nie ma wątpliwości, że dla Joe Bidena absolutnym priorytetem polityki zagranicznej jest powstrzymanie rosnącej potęgi Chin. To wywołuje zresztą zaniepokojenie wielu krajów, które nie chcą zostać sprowadzone do roli pionka na amerykańsko-chińskiej szachownicy. W tym Rosji. Paradoksalnie, gdy Biden nazwał Władimira Putina „mordercą", w Moskwie przyjęto to z oburzeniem, ale i z satysfakcją, jako sygnał, że Kreml jeszcze coś znaczy. Z tego samego powodu Putin straszył wywołaniem wojny na Ukrainie, byle wymusić na amerykańskim przywódcy spotkanie na szczycie jak za czasów Leonida Breżniewa, gdy Związek Radziecki i Stany Zjednoczone dzieliły świat.

Pozostało jeszcze 94% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama