fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Facebook. Uwolnić się od algorytmu

Facebook
AdobeStock
Algorytmy to słowo, z którym wielu użytkowników sieci wiąże wszystko, co złe. Szczególnie widzowie filmu „Dylemat społeczny" mogli z ust osób, które od lat śledzą poczynania gigantów Doliny Krzemowej, dowiedzieć się, że to właśnie algorytmy są tym złem, które stoi za destrukcyjnym wpływem mediów społecznościowych. Wielu ekspertów zajmujących się ochroną prywatności postulowało ujawnienie algorytmów. Bo skoro mają tak duży wpływ na nasze życie, skoro decydują o tym, co widzimy w naszym oknie na świat – czy to będzie wyszukiwarka Google'a, czy lista aktualności na Facebooku – to powinniśmy wiedzieć, co to jest.

Często też pojawiał się argument mówiący o asymetrii między algorytmem a użytkownikiem – algorytm, a właściwie wiele różnych algorytmów, zbiera mnóstwo informacji o tym, co przeglądamy, co lajkujemy i podajemy dalej, jakie treści wywołują u nas emocje, ale też gdzie się loguje nasz telefon, jakich aplikacji na nim używamy itp. Asymetria polega na tym, że przeciętny użytkownik o algorytmach nie ma zielonego pojęcia.

Wygląda na to, że mamy właśnie do czynienia z ważnym momentem w tej historii. Nick Clegg, były wicepremier Wielkiej Brytanii, a od kilku lat wiceprezes Facebooka, ogłosił na swoim blogu zmiany, które mają przekonać użytkowników, że mogą mieć kontrolę nad tym, co będą oglądać na swoim tzw. tajmlajnie. Facebook postanowił dać użytkownikom możliwość wyłączenia algorytmicznego porządkowania postów.

O co chodzi? Załóżmy, że mamy 300 znajomych i śledzimy 50 stron, jesteśmy w 10 grupach. To oznacza, że na naszym tajmlajni...

Źródło: Plus Mnus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA