fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Górniczy znój czy Opolno-Zdrój

Elektrownia Turów
W elektrowni Turów ma ruszyć w tym roku nowy blok węglowy zbudowany za 4,3 mld zł netto. Teoretycznie ma działać do 2044 r.. Szacuje się, że z okolicznych złóż można wydobyć jeszcze 260 mln ton surowca
kwb turów
Polska Grupa Energetyczna planuje wyburzyć pouzdrowiskową wieś na Dolnym Śląsku, bo potrzebuje dla swojej kopalni miejsca na nową odkrywkę. – Po co bezpowrotnie niszczyć miejscowość z zabytkową architekturą, skoro dni wydobycia węgla są policzone? – pytają obrońcy Opolna.

Skraj Polski, wciśnięty między Czechy i Niemcy, widziany z lotu ptaka wygląda jak krajobraz księżycowy. Stoję na brzegu krateru, wielkiego na 2500 hektarów, na którym poza zasięgiem mojego wzroku gigantyczne kombajny wyrywają węgiel ziemi. W oddali majaczą dymiące kominy Elektrowni Turów. Ten krater pochłania kolejne hektary, a wkrótce połknie także część znajdującego się tuż obok dawnego uzdrowiska Opolno-Zdrój, niszcząc jego historyczną zabudowę i dzieląc wieś na pół. Garstka zapaleńców z różnych stron naszego kraju uparła się, by zmienić losy tej miejscowości i zachować ją dla potomnych. Wbrew właścicielowi kopalni, ale i mieszkańcom.




Żywe muzeum

Spacer uliczkami Opolna-Zdroju to jak wycieczka po skansenie. Wieś jakby zastygła w czasie. Trudno uwierzyć, że przez lata nienaruszony został jej charakter, choć po odkrytych tu w XIX w. wodach leczniczych pozostały już tylko wspomnienia i stare pocztówki. Napotkane domostwa zaskakują albo...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA