Reklama

Laudacja na cześć

Siedemdziesiąt lat to niewiele, zwłaszcza jeśli jest się drzewem albo działaczem KOD-u. Oba te zjawiska zresztą znikają w Krakowie równie szybko jak wyborcy Jarosława Gowina. W innym jednak wypadku siedemdziesiątka to, nie oszukujmy się, kres żywota, czas smuty, pora na ostatnie ze światem rachunki.

Aktualizacja: 28.12.2019 20:08 Publikacja: 27.12.2019 18:00

Laudacja na cześć

Foto: European Union - Source : EP/ Mathieu CUGNOT

I rzeczywiście, Ryszard Legutko jest, co tu kryć, człowiekiem ze wszech miar przegranym, bez fachu w ręku, umiejętności, talentów. Bo przecież, zgodzimy się wszyscy, filozof to nie zawód. To może być postawa życiowa, owszem, stąd zwrot „nie filozuj", którym raczyły przemądrzałych gówniarzy sfrustrowane nauczycielki, ale to w żadnym razie nie jest zawód. Ani taki półki na książki nie zrobi, ani dziecka z kokluszu nie wyleczy. Tak, fachu w ręku, wykształcenia jakiegoś ten pożal się Boże jubilat nie ma i z tym pogodzić się trzeba.

Pozostało jeszcze 85% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
„Limpopo”: Krokodyla nakarm mi luby
Plus Minus
„Islander: Wygnanie”: Europa po złej stronie
Plus Minus
„Slow Work. Jak pracować mniej i mądrzej”: W rytmie slow
Plus Minus
Gość „Plusa Minusa” poleca. Dr hab. Dagmara Woźniakowska: Lubię wyraźne zakończenia
Plus Minus
„The Ballad of Wallis Island”: Wyspa smutków i radości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama