fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Hubert A. Janiszewski: Kalejdoskop prezesów

Adobe Stock
Jakość i profesjonalizm zarządzania spółkami z zasobu Skarbu Państwa wydaje się być drugorzędnym celem w polityce rządzących.

Udział Skarbu Państwa w gospodarce w Polsce jest znaczny, według niektórych statystyk należy do najwyższych w krajach członkowskich Unii Europejskiej. Dane ze strony internetowej „Nadzór właścicielski Kancelarii Prezesa Rady Ministrów" pokazują, że w tym zasobie jest łącznie 358 spółek, w tym 155 takich, w których udział Skarbu Państwa wynosi od 50 do 100 proc., oraz 19 spółek określanych jako spółki o strategicznym znaczeniu.

Co ciekawe, według tych danych (odczyt z 4 lutego 2020 roku) nie wszystkie spółki w zasobie są nadzorowane przez nowoutworzone Ministerstwo Aktywów Państwowych. Dużą część nadzorują tradycyjnie ministerstwa branżowe, w tym Ministerstwo Finansów, Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego itd.

Lista pełna niespodzianek

Obecność wielu ze spółek w tym zasobie budzi niekłamane zdziwienie, np. Fabryka Obrabiarek do Drewna w Bydgoszczy, Fabryka Przewodów Energetycznych, Polski Holding Hotelowy, Chemobudowa z Krakowa, Sklejka Orzechowo, Polfa-Tarchomin, Cora-Tex z Łodzi czy Ceramika Bolesławiec. Domniemuję, że są to resztówki z niedokończonych programów prywatyzacyjnych poprzednich rządów. Wraz z likwidacją tychże pozostały w nadzorze ministerstw branżowych, które nie miały ochoty zakończyć ich prywatyzacji.

Gdy się bliżej analizuje wybrane spółki, w których Skarb Państwa posiada istotne lub decydujące udziały, uderza przede wszystkim ogromna rotacja w zarządach i na stanowiskach prezesów tych firm. Dotyczy to okresu od listopada 2015 roku do dzisiaj. Rekordzistą pod tym względem jest Energa, która miała w ciągu nieco ponad czterech lat władztwa „dobrej zmiany" aż dziewięciu prezesów! Zmian w zarządach już nie liczyłem...

Na początku prezesem Energi był Andrzej Tersa, którego wymieniono na Romana Pionkowskiego. Jego po dwóch miesiącach zastąpił Dariusz Kaśków, którego fotel po 12 miesiącach zajął Jacek Kościelniak.

On już po trzech miesiącach ustąpił miejsca Danielowi Obajtkowi. Gdy ten po 11 miesiącach przejął stery Orlenu, prezesurę w Enerdze otrzymała Alicja Barbara Klimiuk, wymieniona z kolei na Arkadiusza Siwko, który pełnił tę funkcję 30 dni.

Następnie znów stery przejęła pani Klimiuk, po której był Grzegorz Ksepko, a od grudnia 2019 roku Jacek Goliński. Nic dziwnego, że w trakcie ostatnich blisko pięciu lat wartość rynkowa spółki spadła o 69 proc.

Kolejne spółki z karuzelą prezesów to: Lotos (pięciu!), Bank Pocztowy (od 2016 roku też miał pięciu), następnie KGHM – czterech prezesów, JSW – też czterech, podobnie jak Alior Bank! Poczta Polska też nie jest gorsza – miała w ostatnich pięciu latach już czterech szefów.

W innych spółkach, gdzie Skarb Państwa ma większość głosów na walnym zgromadzeniu, kalejdoskop ten był nieco mniej barwny, bo firmy zaliczyły „tylko" po dwóch lub trzech prezesów.

Chlubnym wyjątkiem od tej reguły jest PKO BP, którego prezes Zbigniew Jagiełło trwa nieprzerwanie od lat, co – jak się uważa – zawdzięcza nie tylko swojemu profesjonalizmowi, ale także przyjaźni z premierem.

Trampolina nowych elit

Jak widać z przytoczonych przykładów, spółki z decydującym udziałem Skarbu Państwa służą w wielu przypadkach jako trampolina awansu dla zwolenników „dobrej zmiany". A przede wszystkim jako atrakcyjna finansowo synekura pozwalająca na tworzenie zalążków tzw. nowej elity.

Klasycznym przykładem braku profesjonalizmu jest głośny ostatnio upadek firmy ST3 Offshore ze stajni Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Wpompowano w tę spółkę dobre 200 mln zł, w tym około 100 mln zł dotacji z Unii Europejskiej. 300-osobowa załoga od kilku miesięcy bezskutecznie czeka na wypłatę zaległych wynagrodzeń.

Jakość i profesjonalizm zarządzania wydaje się być drugorzędnym celem w polityce rządzących. Najlepszym tego dowodem jest wspomniany raptowny spadek wartości rynkowej spółek, szczególnie w sektorze energetycznym. Branża ta wymaga głębokiej modernizacji, więc sprawność przeprowadzenia tego procesu przyszłości odbije się na możliwościach dostaw energii elektrycznej dla gospodarki i społeczeństwa.

Dr Hubert A. Janiszewski jest ekonomistą, członkiem PRB i członkiem rad nadzorczych spółek notowanych na GPW

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA