fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kraj niegotowy na euro może stracić na jego przyjęciu

Adobe Stock
Zgadzam się z tymi, którzy podkreślają, że trzeba pogłębiać dyskusję o euro. Nie rozpoczynajmy jej jednak od tezy, że musimy je jak najszybciej przyjąć – pisze doradca prezydenta RP.

Z początkiem roku w „Rzeczpospolitej" (2 stycznia) ukazał się apel do Mateusza Morawieckiego: „Premierze Morawiecki, już czas na euro". Apel wystosowała Redakcja „Rzeczpospolitej" oraz sygnatariusze ze świata nauki, polityki oraz biznesu. Wzywają premiera do przygotowań pod kątem przyjęcia euro. Gdyby wprost odnieść się do podtytułu „albo będziemy w strefie euro, albo w strefie wpływów Rosji", to można byłoby odnieść wrażenie, że wręcz żąda się wznowienia tych przygotowań.

Sygnatariusze zwrócili uwagę, że wznowienie przygotowań jest sprawą pilną, jeśli chcemy, by Polska miała wpływ na przyszłość Europy i jeśli mamy zamiar „na trwałe zakotwiczyć się w zachodniej Europie". Argumentami są m.in. kierunki dyskusji nad kształtem UE przewidujące poszerzanie strefy euro, wzmacniająca się jej kondycja, planowany stabilizujący mechanizm pomocowy jako uzupełnienie wspólnej polityki pieniężnej, zintegrowanie i zsynchronizowanie strefy euro z polską gospodarką....

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA