Likwidacja Nowoczesnej planowana jest już na początek czerwca.
Nie wiadomo, czy wszyscy jej posłowie zgodzą się przejść do klubu PO. rozmowy się toczą.
Jak pisze Onet, nie prowadzi ich Katarzyna Lubnauer, bo nie chciał tego Lider PO. Schetyna twierdzi, że szefowa .Nowoczesnej "miała swoją szansę, ale ją zaprzepaściła" w grudniu, gdy PO udało się przejąć tylko część posłów .N.
W planach, jeszcze przed wyborami parlamentarnymi, jest także postawienie .Nowoczesnej w stan upadłości. Wówczas posłowie partii Lubnauer przeszliby do Koalicji Obywatelskie - pod taką nazwą miałyby pójść do wyborów partie opozycyjne.
Dlaczego? Bo "Platforma rozważa przemianowanie swej nazwy właśnie na Koalicję Obywatelską, bo lepiej się sprawdza i nie budzi negatywnych skojarzeń części wyborców ze "starą Platformą".
Kluczowe decyzje dotyczące przyszłości .Nowoczesnej maja zapaść w przyszły poniedziałek, kiedy zbiera się jej zarząd.
Wiadomo, że nie wszyscy są zachwyceni tym pomysłem - popierają go liderzy obu partii i ich posłowie, ale "doły partyjne" w terenie są sceptyczne.
- .Nowoczesna powstała w kontrze do praktyk stosowanych w PO. Dalej nie ma zgody do działań, które są tam realizowane - cytuje Onet polityka tej partii.
Doniesienia Onetu dementuje Jan Grabiec z PO. Przyznaje, że Platformie zależy na jak najlepszych relacjach z koalicjantami, ale mówi: - Żadnych ustaleń o łączeniu klubów parlamentarnych PO i .Nowoczesnej na razie nie ma. Nic mi przynajmniej o tym nie wiadomo. Nie ma też planów wchłonięcia tej partii przez nasze ugrupowanie.
Onet przypomina, że 'Nowoczesna ma obecnie ok. 1,5 mln zł długu. w sytuacji, kiedy partia znika i nie ma zarządu, zostaje właściwie tylko jedna osoba fizyczna związana z tą sytuacją – to Michał Pihowicz, za którego kadencji jako skarbnika .N powstał dług - pisze portal.