fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Wyrok NSA ws. miejscowego planu zakazującego budowy fermy norek w gminie

Adobe Stock
Miejscowym planem gmina blokuje budowę fermy zwierząt futerkowych. Hodowca chce jego uchylenia.

We wtorek Naczelny Sąd Administracyjny orzekał w sprawie miejscowego planu zakazującego budowy fermy norek w gminie. Chciał ją założyć mieszkaniec gminy Resko. W tym celu kupił działkę i wystąpił do burmistrza o wydanie decyzji środowiskowej. Rada Miasta szybko uchwaliła miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, który zakazywał tego typu hodowli. Pozytywnej decyzji środowiskowej wnioskodawca już więc nie dostał.

Niedoszły hodowca uznał, że nie był to zwykły zbieg okoliczności.Gmina uchwaliła plan tylko po to, by nie mógł wybudować kolejnej farmy norek. Postanowił walczyć o swoje. Wystąpił ze skargą do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie. Tłumaczył, że jest rolnikiem, a na terenach typowo rolnych chce hodować norki i nie widzi w tym nic złego. Miejscowy plan jego zdaniem narusza m.in. konstytucyjną zasadę ochrony prawa własności i swobody prowadzenia biznesu.

Burmistrz bronił się, że plan nie narusza ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Teren zachowuje przeznaczenie rolnicze. Ogranicza jedynie prowadzenie na nim uciążliwej działalności, jaką jest hodowla norek i innych zwierząt futerkowych, która nie jest akceptowana przez lokalną społeczność i wiąże się z uciążliwościami zapachowymi. Okolica ma charakter turystyczny i hodowla raczej nie pomogłaby w rozwoju turystyki.

Czytaj także:

Gmina, korzystając ze swojego władztwa planistycznego, nie ogranicza działalności gospodarczej, określa jedynie szczególne warunki zagospodarowania terenu.

Wojewódzki Sąd Administracyjny postanowił uchylić miejscowy plan. Uzasadnił to tym, że gmina nie wykazała prymatu interesu publicznego wymagającego ograniczenia prywatnego prawa własności.

Poza tym hodowla zwierząt futerkowych miała charakter działalności rolniczej i nie można jej zakazać na terenach typowo rolnych. A radni nie mogą dowolnie wprowadzać zakazów.

We wtorek NSA uchylił wyrok WSA i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Doszukał się wielu uchybień. Przede wszystkim sąd nie sprawdził, czy miejscowy plan jest zgodny ze studium. Nie uzasadnił również, na czym dokładnie miało polegać przekroczenie władztwa planistycznego przez gminę.

Sygnatura akt: II OSK 2367/18

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA