fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Deweloperzy zaczynają dzielić inwestycje na części mieszkalne i pod najem krótkoterminowy

123RF
Zaczynamy dzielić inwestycje na części mieszkalne i pod krótki wynajem – przyznają deweloperzy.

Podczas gdy Ministerstwo Sportu i Turystyki pracuje nad przepisami mającymi uregulować najem krótkoterminowy, branża deweloperska sama chce ułatwić koegzystencję inwestujących w nieruchomości na doby z kupującymi lokale, by w nich mieszkać na stałe.

Wedle szacunków w 2017 r. ok. 30 proc. mieszkań z samego rynku pierwotnego zostało zakupionych na cele inwestycyjne.

Mieszkania w budynkach dobrze skomunikowanych i atrakcyjnie położonych często przeznaczane są na najem dla turystów. Daje on bowiem wyższy zysk niż ten tradycyjny. Z najmem krótkoterminowym wiążą się jednak pewne niedogodności. Począwszy od szybszego zużywania się części wspólnych nieruchomości po zakłócanie, ciszy nocnej i utrudnianie życia stałym mieszkańcom. Budujący zdają sobie z tego sprawę.

Mieszanie funkcji

– Coraz częściej deweloperzy, którzy mają inwestycje, w których da się przewidzieć, że część mieszkań będzie na wynajem, próbują odpowiedzieć na niedogodności, które czasami wiążą się z takim sąsiedztwem. Wskazują więc klatki czy piętra przewidziane na mieszkania pod wynajem na krótki czas – opisuje Konrad Płochocki, dyrektor generalny Polskiego Związku Firm Deweloperskich.

I tak choćby w inwestycjach zlokalizowanych przy głośniejszych traktach komunikacyjnych w pierwszej linii od drogi projektuje się właśnie mieszkania dla nabywców inwestycyjnych.

– Są to zazwyczaj lokale mniejsze, bo takich właśnie szukają najemcy turystyczni czy biznesowi – wyjaśnia Konrad Płochocki.

Najem krótkoterminowy jest nie w smak samorządom. Niedawno pisaliśmy o rezolucji rady miasta Sopotu skierowanej do Sejmu: „Najemcom przebywającym w naszym mieście przez kilka czy kilkanaście dni zdarza się nadużywać gościnności sopocian, wykorzystując przy tym swoją anonimowość. W najlepszym wypadku, zakłócając ciszę nocną, potrafią zdestabilizować życie okolicznych mieszkańców. (...) Wynajmujący unikają zaś wzięcia odpowiedzialności za zachowanie swoich klientów, ignorując zasady dobrego sąsiedztwa oraz współżycia w ramach lokalnej społeczności" – podkreślano w piśmie.

Najem na doby funkcjonuje również w nieruchomościach klasy premium.

Te z najwyższej półki unikają go jednak jak ognia.

Luksus bez turystów

– Najem krótkoterminowy w Cosmopolitan jest niemile widziany. Taki sposób użytkowania nieruchomości mocno ją bowiem deprecjonuje. Jeśli klienci wydają najwyższe w Warszawie kwoty za metr kwadratowy lokalu – a nasza średnia w zeszłym roku wyniosła 31,5 tys. zł – to nie życzą sobie w hotelu, a tym bez właściwego zarządzania każda atrakcyjna nieruchomość może się niestety stać – mówi Karolina Kaim, prezes Tacit Investment, do którego należy warszawski wieżowiec Cosmopolitan.

– Nie wykluczam, że nabycie lokalu i przeznaczenie go na najem krótkoterminowy może być dobrym pomysłem na prowadzenie biznesu. Byle nie u nas – dodaje.

Dlatego też w stołecznym Cosmo nie ma mieszkań przeznaczonych do wynajęcia na dzień, tydzień czy nawet kilka na miesięcy.

– Regulamin zabrania również wynajmu nieruchomości mieszkalnych na biura, nawet na kancelarie prawne – podkreśla Karolina Kaim.

O tym, że w jednym z najpopularniejszych warszawskich wieżowców nie będzie można zarobić na wynajmowaniu na doby, inwestor informował już na etapie sprzedaży nieruchomości.

– Takie jasne postawienie sprawy w jakimś sensie odstraszyło osoby, których celem było nabycie lokali na krótki wynajem. W momencie kiedy są sprzedawane mieszkania, zawiązywana jest natomiast wspólnota mieszkaniowa, która może regulować, co wolno, a czego nie wolno właścicielom. I tak, we wspólnocie Cosmopolitan jest wyraźnie zaznaczone, że najem jest możliwy, jeżeli będzie przeznaczony na dłużej niż 12 miesięcy.

Jakie są sankcje za nieprzestrzeganie zakazu?

– Szczerze, najbardziej skuteczna to wspólnotowy ostracyzm. Co nie oznacza, że właściciel łamiący regulamin nie powinien liczyć się z tym, że np. zostanie mu podniesiony czynsz – dodaje Karolina Kaim.

Rafał Szczepański, wiceprezes BBI Development Złota 44

W Złotej 44 nie ma najmu krótkoterminowego, który – jak wiemy na podstawie wydarzeń z innych budynków, nawet luksusowych – może być uciążliwy dla stałych mieszkańców. Ich komfort to dla nas natomiast priorytet, bo Złota 44 stała się prawdziwym domem. Mieszkają tu zarówno single, młode pary, jak i rodziny z dziećmi. W regulaminie naszej wspólnoty mieszkaniowej na wniosek mieszkańców i inwestorów, którzy obserwowali na rynku różne sytuacje związane z najmem krótkoterminowym, został on zabroniony. Minimalny okres wynajmu apartamentu to powyżej dwóch miesięcy.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA