fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Policjantka nie miała zaspokojonego prawa do mieszkania

Fotorzepa, Roman Bosiacki
Umowa najmu nie mogła być uznana za trwałe prawo policjanta do lokalu.
Policjantka, pełniąca od 2008 r. stałą służbę w policji, wystąpiła do komendanta miejskiego o przyznanie pomocy finansowej na wykup lokalu.
Ustawa o Policji przewiduje, że policjantowi w służbie stałej przysługuje prawo do lokalu mieszkalnego w miejscowości, w której pełni służbę lub w miejcowości pobliskiej, z uwzględnieniem liczby członków rodziny. Policjant, który nie otrzymał lokalu mieszkalnego na podstawie decyzji administracyjnej o przydziale, ma prawo do pomocy finansowej na uzyskanie lokalu w spółdzielni mieszkaniowej albo domu jednorodzinnego lub lokalu mieszkalnego, stanowiącego odrębną nieruchomość.
Policjantka chciała wykupić 57-metrowe mieszkanie, zajmowane wraz z rodziną na podstawie umowy najmu, zawartej przez jej męża z nadleśnictwem, w którym pracuje. Nadleśnictwo zamierza sprzedać mieszkania zakładowe. Pracownicy i byli pracownicy Lasów Państwowych mają pierwszeństwo ich nabycia. W razie nieskorzystania z pierwszeństwa lokal może zostać sprzedany osobie trzeciej lub przekazany gminie.
Argumenty policjantki nie przekonały organów policji. Zdaniem komendantów miejskiego i wojewódzkiego wnioskodawczyni ma zaspokojone prawo do lokalu, gdyż posiada lokal mieszkalny, odpowiadający normom zaludnienia. Nawet gdy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku, do którego sprawa trafiła po raz pierwszy we wrześniu 2016 r., uchylił decyzję komendanta wojewódzkiego policji, następna decyzja również była odmowna. Komendant wojewódzki podkreślił, że pomoc finansowa na uzyskanie lokalu mieszkalnego przysługuje jedynie tym funkcjonariuszom, którzy nie mają zaspokojonych potrzeb mieszkaniowych i spełniają warunki uzyskania przydziału lokalu mieszkalnego. Jeśli policjant lub jego małżonek ma te potrzeby zaspokojone, to nie ma uprawnień do otrzymania pomocy finansowej.
I tak sprawa trafiła powtórnie do WSA w Gdańsku. Skarżąca policjantka zwróciła uwagę, iż z przepisów nie wynika jednoznacznie, że w razie niewykupienia lokal na pewno trafiłby do gminy, a nie do osoby trzeciej,
WSA uwzględnił skargę i uchylił decyzje obu policyjnych organów. Uznając, że małżonek policjantki posiada lokal mieszkalny, co uniemożliwia przyznanie jej pomocy finansowej na uzyskanie lokalu mieszkalnego, naruszyły prawo – stwierdził sąd. Tylko wówczas można uznać, że potrzeby mieszkaniowe policjanta są zaspokojone, gdy posiadanie lokalu ma charakter trwały. Zajmowanie lokalu na podstawie umowy najmu nie pozwala na takie uznanie – nawet gdy lokal spełnia normy zaludnienia. Wyłączenie prawa do pomocy finansowej na zakup lokalu mieszkalnego lub budynku jednorodzinnego może nastąpić tylko wtedy, gdy policjant w służbie stałej ma trwałe prawo do lokalu mieszkalnego w miejscowości, w której pełni służbę lub w miejscowości pobliskiej – podkreślił WSA. Umowa najmu takiego trwałego prawa nie daje, a w tym przypadku wiąże się z zatrudnieniem męża policjantki.
sygnatura akt: III SA/Gd 335/17
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA