fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Obrót ziemią rolną nadal będzie ograniczony

Adobe Stock
Zmiany w handlu ziemią rolną nie będą takie korzystne. Kupi się wprawdzie 1 ha, ale trudno będzie go później sprzedać.

Tak jak dotąd obrót ziemią rolną do 1 ha będzie ograniczony, bo nowe przepisy, nad którymi pracuje parlament, nie uwalniają go. Tak uważają prawnicy. We wtorek przepisy rozpatrywała senacka Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Nie zdecydowała się na wprowadzenie zmian.

Tylko połowiczny luz

Chodzi o nowelizację ustawę o kształtowaniu ustroju rolnego (ukur). Jej celem było poluzowanie rygorów w obrocie ziemią. Trzy lata temu został on poważnie ograniczony, także ziemi prywatnej. Obecnie grunty rolne co do zasady mogą nabyć tylko osoby posiadające status rolnika indywidualnego. Swobodny obrót pozostawiono tylko dla działek o powierzchni do 0,3 ha. Nowe przepisy miały zwiększyć swobodę obrotu ziemią z 0,3 ha do 1 ha. Okazuje się jednak, że tak nie jest.

We wtorek senatorowie z komisji nie mieli zastrzeżeń co do uwolnienia obrotu gruntem do 1 ha. Ich zdaniem z czasem zostanie on zwiększony o kolejne hektary. Na razie jednak zaakceptowali nowelę w kształcie uchwalonym przez Sejm. Teraz dokument trafi pod obrady całej izby.

Prawnicy nie mają wątpliwości, że zmiana w ukur wcale nie jest korzystna.

– W mediach wiele mówi się o korzystnej zmianie w zasadach obrotu ziemią, tymczasem nie do końca jest to prawda – uważa notariusz Arkadiusz Szkurłat.

– Wprawdzie nowelizacja ukur zezwala na zakup gruntu do 1 ha zarówno na wsi, jak i w mieście, ale na wsi, tak jak dziś, nabywca takiego gruntu będzie mógł go sprzedać tylko rolnikowi indywidualnemu. W mieście tego ostatniego ograniczenia nie będzie. Sprzedać działkę do 1 ha będzie można każdemu – mówi notariusz Szkurłat.

– Nowe przepisy przewidują jednak prawo pierwokupu takich działek dla dyrektora generalnego Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (KOWR). Strony transakcji nie będą miały więc żadnej gwarancji, że zostanie sfinalizowana. Zawsze grunt będzie mógł przejąć przecież KOWR – podkreśla ekspert.

Podobnego zdania jest adwokat Maciej Obrębski.

– Z prawa pierwokupu KOWR powinien korzystać wtedy, gdy wymaga tego ochrona gruntów rolnych. Nie powinno się więc go stosować do gruntów w mieście, ale jedynie do wiejskich. Jaki jest sens uprawiania roli na terenie miasta? Chyba żaden – zastanawia się mecenas Obrębski.

Według niego możliwość zakupu do 1 ha, jaką dają nowe przepisy, jest również złudna. W praktyce więc nie dojdzie do zwiększenia podaży gruntów pod budownictwo. Dzisiaj coraz bardziej ich brakuje. Deweloperskie banki ziemi kurczą się.

– Nie kupi ziemi ani spółka, ani deweloper, ani też osoba fizyczna, która nie jest rolnikiem indywidualnym. Nowe przepisy nakładają bowiem obowiązek uprawiania na wsi ziemi przez pięć lat od jej nabycia. A poza tym nie będzie wolno jej sprzedać. Po co więc deweloperowi działka, na której przez pięć lat nie wybuduje bloku, a jeśli już to zrobi po kilku latach, to nie sprzeda w nim mieszkań. Przecież żaden rolnik indywidualny nie kupi mieszkania w bloku.

Blokady dla biznesu

– Ukur ogranicza również rozwój wielu firm, które nie mają nic wspólnego z branżą rolniczą. Gdy chcą się rozbudować, potrzebują do tego celu ziemi. Dzisiaj muszą przechodzić żmudne i czasochłonne procedury, mimo że ziemia, którą chcą nabyć, często z rolnictwem niewiele ma wspólnego. Po zmianach ukur nadal będzie nadmiernie ograniczał obrót nieruchomościami rolnymi.

Według adwokata Macieja Obrębskiego rząd chciał uwolnić całkowicie obrót ziemią do jednego hektara, ale tak źle skonstruował przepisy, że wyszło z nich zupełnie co innego. – Moim zdaniem wkrótce będzie potrzebna kolejna liberalizacja tej ustawy – ocenia.

Przypomnijmy, że pierwotnie projekt ukur (w wersji rządowej) przewidywał wyłączenie wszystkich gruntów rolnych położonych w granicach administracyjnych miast spod reguł kształtowania ustroju rolnego.

Sejm jednak zdecydował się zmienić proponowane rozwiązanie i wprowadzić możliwość swobodnego obrotu ziemią tylko do 1 ha. Dlaczego? Na terenie miast znajduje się przeszło 800 tys. ha ziemi, często jest to ziemia uprawna. Całkowite wyłączenie jej spod rygorów ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego byłoby sprzeczne z polityką rządu.

Etap legislacyjny: prace w Senacie

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA