fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Koronawirus: tarcza na maszty telefonii komórkowej - ułatwienia w budowie

Adobe Stock
Łatwiejsza budowa masztów telefonii komórkowej w czasach epidemii - bez pozwolenia na budowę ale na zgłoszenie.

W projekcie rządowej ustawy o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 (tzw. Tarczy antykryzysowej) pojawiły się zapisy korzystne dla firm telefonii komórkowej. Chodzi o ułatwienia w stawianiu masztów lub ich rozbudowie (np. pod 5G). Z prawa budowlanego oraz ustawy o ochronie środowiska wyłączono możliwość zablokowania przez mieszkańców inwestycji na ich terenie - budowy masztów antenowych w przypadku gdy podmiotem jest przedsiębiorca telekomunikacyjny. Dwa artykuły (17 i 26) jakie rząd zaproponował w projekcie pozwalały wybudować lub przebudową „przenośnych wolno stojących masztów antenowych" a organ administracji mógłby wnieść sprzeciw do zgłoszenia w ciągu 14 dni wtedy „gdy wykonanie robót budowlanych lub obiektu objętego zgłoszeniem może spowodować zagrożenie bezpieczeństwa ludzi lub mienia".

Jeszcze ważniejszą zmianę dla branży telekomunikacyjnej rząd chciał wprowadzić w art. 26. Instalacje emitujące pola elektromagnetyczne o częstotliwościach od 30 kHz do 300 GHz „ w miejscach dostępnych dla ludności muszą dotrzymywać dopuszczalnych wartości parametrów fizycznych pól elektromagnetycznych, jednak „nie przeprowadza się ocen oddziaływania na środowisko, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko" - czytamy w projekcie ustawy.

Sejm nieco przyhamował te furtki dla telekomów - po zmianach jakie wniesiono podczas prac w parlamencie przepisy te znalazły się w jednym art. 21 - co prawda uzupełniono je zastrzeżeniem, że wprowadzane ułatwienia w stawianiu masztów są tylko podczas stanu zagrożenia epidemicznego, stanu epidemii albo stanu klęski żywiołowej (w propozycji rządowej tego nie było), jednak pozostawiono przepis, że budowa masztu nie wymaga pozwolenia ale zgłoszenia, nawet jeśli wymagana była decyzja środowiskowa lub antena miała stać na budynku zabytkowym. - Teraz, zgodnie z Tarczą te obostrzenia dotyczące obiektów zabytkowych i wymagających decyzji środowiskowych się wyłącza. Uprości to sprawę o tyle, że jeżeli na antenę konieczna będzie decyzja środowiskowa to pozwolenie będzie już niepotrzebne. A rozpoczęcie eksploatacji może nastąpić natychmiast po zgłoszeniu właściwemu organowi i nie dotyczy to tylko stanu epidemii (art. 30 pkt 3 lit „b" ustawy w sprawie Tarczy 2.0) - mówi nam prawnik jednej z gmin. Jak przyznaje, telekomy otrzymały teraz wyjątkową możliwość działania.

Czytaj też: 5G: czy prawo pozwala wykluczyć producenta sprzętu z Chin?

Blokowanie budowy nowych masztów telekomunikacyjnych to od lat zmora firm. Kłopoty napotkano m.in. Dębicy, Sadowia, Zawodzia. A protesty to ogromny kłopot dla telekomów. Tylko Orange w latach 2016-18 miał 160 protestów a w ich efekcie opóźnienia w inwestycjach dotyczyły niemal dwóch trzecich wszystkich nowo budowanych masztów. Wojciech Jabczyński, rzecznik Orange Polska w odpowiedzi dla „Rzeczpospolitej" przyznaje, że „jako operatorzy i inwestorzy postulują maksymalne skrócenie i uproszczenie procedur administracyjnych". - Infrastruktura telekomunikacyjna ma kluczowe znaczenie dla ludzi, biznesu i państwa. Zwłaszcza teraz, w czasie pandemii. Dlatego wszystkie rozwiązania wspierające operatorów i ułatwiające procesy inwestycyjne w telekomunikacji mają ogromne znaczenie i są konieczne. W naszej ocenie propozycje z Tarczy antykryzysowej 2.0 powinny zmierzać w kierunku ułatwień, aby infrastruktura powstawała w Polsce jak najszybciej - tłumaczy Wojciech Jabczynski, rzecznik Orange Polska. Dlaczego ma to teraz takie znaczenie?

Chodzi o umożliwienie zarówno realizacji krytycznych obiektów tymczasowych np. dla szpitali, jak i szybsze zapewnienie niezbędnych usług firmom i klientom, czy w przyszłości sprawne wprowadzenie w Polsce technologii 5G. - Inwestycje są kluczowe, czego przykładem światłowody (4,3 mln gospodarstw domowych w zasięgu) czy zapewnienie szybkiego internetu tysiącom placówek oświatowych. W obecnej sytuacji doskonale widać, jak są przydatne państwu, biznesowi, uczniom i zwykłym klientom - dodaje Jabczyński.

Ministerstwo cyfryzacji walczy z mitami na temat szkodliwości pól elektromagnetycznych w kontekście przygotowań do przejścia na system 5G. „Światowa Organizacja Zdrowia na podstawie analizy wyników ponad 25 tys. badań naukowych uznała, że nie ma wystarczających dowodów na negatywne konsekwencje zdrowotne kontaktu z polem elektromagnetycznym wytwarzanym przez urządzenia telekomunikacyjne.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA