fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Uwłaszczenie: wojewodowie kwestionują upusty w miastach

Fotorzepa, Adam Burakowski
Miasta muszą określać nie tylko stawki bonifikat, ale i warunki ich udzielania. Nie wszystkie to robią.

Wojewodowie kwestionują ważność uchwał niektórych miast w sprawie wysokości bonifikat w opłacie z tytułu przekształcenia użytkowania wieczystego we własność. Powód? Są zbyt lakoniczne. Nie podają warunków, po spełnieniu których można skorzystać z upustów.

A gdzie warunki

Do tej pory wojewodowie wydali cztery rozstrzygnięcia nadzorcze kwestionujące ważność bonifikat. Dotyczyły one uchwał rad miejskich: w Pełczycach, Łapach, Stawiskach oraz w Rynie. Wobec pierwszych trzech miast zarzuty były takie same. Mianowicie: naruszenie art. 9 ust. 5 ustawy o przekształceniu prawa użytkowania wieczystego gruntów zabudowanych na cele mieszkaniowe w prawo własności tych gruntów (dalej: ustawa przekształceniowa). Przepis mówi, że w uchwale w sprawie bonifikat określa się w szczególności warunki ich udzielania oraz wysokość stawek procentowych. Tymczasem w trzech uchwałach zabrakło wspomnianych warunków. To zdaniem wojewodów jest błędem. Zarówno warunki, jak i stawki obowiązkowo powinny być podane w uchwałach. Zgodnie zaś z orzecznictwem sądów administracyjnych tego rodzaju pominięcia są istotnym naruszeniem prawa, co uzasadnia wyeliminowanie z obrotu prawnego całego aktu.

Miasta, których wojewodowie zakwestionowali uchwały, nie chcą iść z nimi na wojnę.

– Wyciągnęliśmy wnioski i teraz pracujemy nad zmianą uchwały. Chcemy wprowadzić warunek dotyczący niezalegania w rocznej opłacie z tytułu użytkowania wieczystego. Natomiast bonifikaty pozostaną w takiej samej wysokości, czyli maksymalnie wyniosą 60 proc. opłaty przekształceniowej – mówi Piotr Kiełbasa z Urzędu Miasta w Pełczycach.

Lakoniczność to nic złego

Prawnicy są podzielni. Jedni uważają, że wojewodowie mają rację, inni – że grubo przesadzają.

– Wojewodowie mają rację. Skoro art. 9 ust. 5 ustawy przekształceniowej nakazuje podać warunki, powinny się znaleźć w uchwale. Na przykład, że z bonifikaty może skorzystać tylko osoba, która nie zalega z płatnością lokalnych opłat – uważa Piotr Pałka, radca prawny i wspólnik w kancelarii Derc, Pałka.

– Nie tylko te trzy niewielkie miasta, ale też wiele dużych, jak Warszawa, przyjęło bardzo lakoniczne uchwały. Podają tylko stawki bonifikat i na tym koniec. A tak nie powinno być. Wcześniej czy później mogą zostać zakwestionowane. Są jednak i takie aglomeracje jak Gdańsk, gdzie uchwały zwierają długą listę warunków do spełnienia. Od osób, które się uwłaszczyły, wymaga się w Gdańsku m.in., by nie miały zaległości z tytułu m.in. rocznych opłat za użytkowanie wieczyste, podatku od nieruchomości oraz w opłacie za wywóz śmieci – wyjaśnia mec. Pałka.

Sędzia administracyjny Mirosław Gdesz, specjalizujący się w prawie nieruchomości, uważa, że podawanie warunków w uchwałach jest zbędne.

– Nie ma potrzeby ich wprowadzania. To niepisany od wielu lat zwyczaj. Tak jest m.in. przy wykupie mieszkań komunalnych. Moim zdaniem wojewodowie grubo przesadzają. Widzę zaś całkiem inny problem: wiele uchwał zawiera kontrowersyjne warunki. Jedno z miast uzależnia np. udzielanie bonifikat od braku zaległości w opłatach za śmieci. Co mają odpady do przekształcenia prawa użytkowania wieczystego? – zastanawia się sędzia Gdesz.

W ocenie resortu

Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju uważa, że skoro przepis mówi o warunkach, to uchwała gminy powinna je podawać.

– Kształtowanie przez radę gminy bonifikat jest możliwe poprzez określenie warunków ich udzielania, np. niezaleganie z opłatami z tytułu użytkowania lub podatkami i opłatami lokalnymi oraz określenie wysokości stawek procentowych. Gmina ma swobodę w określeniu zarówno warunków, jak i stawek – wyjaśnia Zbigniew Przybysz MIR.

Do uwłaszczenia doszło z mocy prawa 1 stycznia. Objęło ono użytkowanie gruntów pod blokami i domami jednorodzinnymi. Trzeba będzie za nie zapłacić. Przez 20 lat osoby, które się uwłaszczyły, będą wnosić opłatę przekształceniową. Wyniesie tyle, ile ostatnia roczna opłata za użytkowanie wieczyste.

Jednocześnie ustawa przewiduje obowiązkowe bonifikaty za grunt Skarbu Państwa. Gdy właściciele lokali (domów) zdecydują się na uregulowanie całej należności w pierwszym roku, mogą liczyć na bonifikatę 60 proc. W drugim roku będzie to 50 proc., w trzecim 40 proc., w czwartym 30 proc., w piątym 20 proc., a w szóstym 10 proc. Gdy chodzi o grunty komunalne, same gminy decydują, czy chcą wprowadzić bonifikaty i w jakiej wysokości. Wiele miast wprowadziło wysokie. Najbardziej hojna jest Warszawa. Wynosi 98 proc., a w niektórych wypadkach nawet 99 proc. W gminach z wyższą niż 60 proc. bonifikatą na gruntach komunalnych wojewodowie mogą odpowiednio podnieść tę na gruntach państwowych.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA