fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Sądy mają problemy z prowadzeniem egzekucji z nieruchomości rolnych

Fotorzepa/ Marian Zubrzycki
Panuje bałagan w egzekucji z nieruchomości rolnych. Część sądów stosuje stare zasady, a część nowe.

Sądy mają problemy z prowadzeniem egzekucji z nieruchomości rolnych. Nie wiadomo bowiem, czy może ją wylicytować osoba, która nie jest rolnikiem indywidualnym. Do Sądu Najwyższego wpłynęło pierwsze pytanie prawne w tej sprawie. Jego autorem jest Sąd Okręgowy w Sieradzu. Ministerstwo Sprawiedliwości twierdzi, że jeśli nabywcą jest nierolnik, to trzeba zapytać Agencję Nieruchomości Rolnych.

Bez przepisów przejściowych

Chodzi o to, że od 30 kwietnia 2016 r. zmieniły się przepisy dotyczące obrotu nieruchomościami rolnymi. Generalnie ich nabywcami mogą być tylko rolnicy. Ustawodawca nie zmienił jednak zasad egzekucji. Zabrakło też uregulowań przejściowych.

– W sądach panuje więc zamieszanie. Część egzekucje rozpoczęte przed 30 kwietnia 2016 r. prowadzi na starych zasadach, a część na nowych – mówi Rafał Fronczek, prezes Krajowej Rady Komorniczej.

Problem wystąpił też w Sądzie Okręgowym w Sieradzu.

Sieradzki SO prowadził egzekucję z 4 ha gruntów rolnych. Komornik przeprowadził licytację. Nikt w jej trakcie nie zgłaszał uwag. Następnie sąd rejonowy wydał postanowienie o przybiciu na rzecz licytanta. Dłużnik wniósł na to postanowienie zażalenie do SO. A ten nabrał wątpliwości prawnych i zapytał SN, według jakich zasad prowadzić licytację: starych czy nowych. A jeżeli nowych, to kto i kiedy powinien zweryfikować uprawnienia potencjalnych nabywców nieruchomości rolnych. Czy ma to zrobić komornik na etapie licytacji, czy sąd, kiedy przysądza osobie, która wygrała licytację, prawo własności nieruchomości

– O braku jasnych przepisów o prowadzeniu egzekucji z nieruchomości rolnych poinformowaliśmy Ministerstwo Sprawiedliwości – mówi prezes Rafał Fronczek. – Odpowiedź otrzymaliśmy po wielu miesiącach.

Resort za nowymi

Ministerstwo wyjaśniło, że wszystkie egzekucje prowadzi się według nowych zasad. Uprawnienia potencjalnych nabywców weryfikuje przed ogłoszeniem licytacji komornik. Następnie po udzieleniu przybicia i przysądzeniu własności sąd powinien przesłać prawomocne postanowienie w sprawie przysądzenia do Agencji Nieruchomości Rolnych. Gdy ta nie zechce skorzystać z prawa nabycia, wtedy licytant nabędzie ziemię.

– W tej chwili komornicy stosują się do zasad określonych przez MS – mówi Fronczek. – Natomiast z sądami jest różnie. Znam wyroki z Lubelszczyzny, które uważają, że należy stosować stare zasady, a gdy doszło już do przybicia, to właścicielem może zostać też osoba, która nie jest rolnikiem indywidualnym. Są jednak i takie wyroki jak z Białegostoku, Gorzowa Wielkopolskiego, w których sądy uważają, że skoro nie było przepisów przejściowych, to nie można stosować znowelizowanej ustawy o ustroju rolnym obowiązującej od 30 kwietnia 2016 r.

W ocenie sieradzkiego SO należy podzielić pogląd sądów, które uważają, że z braku przepisów przejściowych należy stosować nowe uregulowania. I jego zdaniem uważa tak większość sądów w Polsce.

Opinia dla „Rzeczpospolitej"

Maciej Obrębski, adwokat

Uchwała Sądu Najwyższego powinna rozwiać wątpliwości sądów dotyczące egzekucji z nieruchomości rolnych i ujednolicić orzecznictwo. Nie byłoby ich jednak, gdyby ustawodawca nie zapomniał o przepisach przejściowych. Szkoda, że przy okazji kolejnej nowelizacji ustawy o ustroju rolnym rozwiązującej problem ustanawiania hipoteki na nieruchomościach rolnych nie wprowadzono też zmian w egzekucji. Moim zdaniem do spraw prowadzonych przed 30 kwietnia 2016 r. powinno stosować się stare zasady, a nie nowe. Oznacza to, że nieruchomość rolną może wylicytować osoba, która nie jest rolnikiem indywidualnym w rozumieniu ustawy o ustroju rolnym.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA