fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Muzea

Kompromitacja stulecia

AFP
Kradzież skarbów elektora saskiego i króla polskiego Augusta II Mocnego jest wielką kompromitacją muzealnictwa niemieckiego.

W 1721 roku książę elektor Saksonii i król Polski August II, zwany Mocnym, postanowił przeznaczyć dziewięć komnat swego drezdeńskiego zamku Residenzschloß na „izbę cudów" (Wunderkammer). Miały w niej być wystawione wszystkie klejnoty należące do dynastii Wettynów. Żeby wyróżnić pomieszczenia skarbca, August II nakazał pomalować sklepienia komnat zieloną farbą. Stąd też do tych pokoi przylgnęła nazwa „Zielone Sklepienie" (Grünes Gewölbe).

W czasie II wojny światowej skarby Zielonego Sklepienia zostały ukryte w twierdzy Königstein. Po wojnie Rosjanie wywieźli skarb do ZSRR. W geście „dobrej woli" precjoza zwrócono NRD w 1958 roku.

1 września 2006 roku zakończono prace remontowe sal z zielonymi sufitami. Dyrekcja muzeum zapewniała, że kolekcja będzie bardzo dobrze chroniona. A jednak 25 listopada 2019 r. doszło do włamania, które jest prawdziwym blamażem dla Staatliche Kunstsammlungen Dresden. O godzinie 5 rano, po uprzednim podpaleniu skrzynki transformatorowej, złodzieje bez żadnych przeszkód weszli do skarbca przez okno i nie niepokojeni przez kogokolwiek „wyczyścili" królewski skarbiec z precjozów wartych setki milionów euro.

Wystawa posiadała 4000 eksponatów, w tym słynny 40-karatowy Zielony Brylant z Drezna – pochodzący z Brazylii największy zielony diament świata, który polski król August III kupił za olbrzymią kwotę 200 tys. talarów. Zdumiewa, że takie bogactwo kultury europejskiej było zabezpieczone jedynie prostym systemem alarmowym, który złodziejom udało się unieszkodliwić w banalny sposób.

Nawet dość proste systemy zabezpieczeń stosowane w biurach czy domach posiadają zazwyczaj rezerwowe źródło energii elektrycznej pozwalające na ich prawidłowe funkcjonowanie w przypadku awarii zasilania. Niemal każdy system alarmowy stosowany w wielkich światowych muzeach posiada takie zabezpieczenie na wypadek sytuacji odcięcia dopływu prądu. Zniszczenie skrzynki transformatorowej powinno samoczynnie uruchomić zapasowy zespół prądotwórczy.

Kradzież kolekcji „Zielonego Sklepienia" przejdzie do historii jako rabunek stulecia – nie tylko ze względu na oszałamiającą wartość skradzionej kolekcji, ale też na łatwość, z jaką złodziejom udało się dostać do komnat muzealnych. Przysłowiowa niemiecka organizacja okazała się w tym przypadku jedynie starym, nieaktualnym już porzekadłem.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA