fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mieszkaniowe

Sprzedający ani myślą obniżać cen

Fotorzepa
Najbardziej atrakcyjne nieruchomości sprzedają się nawet powyżej cen ofertowych.

Czy klienci nadal wstrzymują się z transakcjami? Spada popyt na mieszkania? Jak długo czeka się na klienta?

Roksana Mazur, Power Invest, oddział Katowice:

Rynek nieruchomości na pewno się zmienił. Oczywiście, w pierwszym okresie pandemii sam kontakt z potencjalnymi klientami był utrudniony. W obawie przed zakażeniem wiele spotkań po prostu się nie odbywało, wszelkie procedury wydłużały się. Klienci liczyli na spadek cen nieruchomości i często rezygnowali z zakupu w ostatniej chwili. Teraz sytuacja stabilizuje się.

Ceny nieruchomości nie spadły, a klienci wracają na rynek. Obawy wciąż jednak są. Z jednej strony klienci boją się brania kredytów w obawie przed pogłębianiem się kryzysu gospodarczego. Ponadto krążące opinie, że banki nie przyznają teraz kredytów bądź otrzymanie finansowania jest mocno utrudnione, powoduje, że osoby, które planowały kupić mieszkanie czy dom, często wycofują się z planów, nawet zanim sprawdzą swoją zdolność kredytową.

Niemniej jednak kryzys gospodarczy ma też inny skutek: wzrosła liczba klientów gotówkowych, którzy do tej pory korzystali z lokat bankowych. Takie osoby chętniej inwestują w mieszkania np. na wynajem lub kupują lokale dla dzieci.

Z tego powodu przeważa zainteresowanie rynkiem pierwotnym, głównie mieszkaniami inwestycyjnymi. Inwestowanie w nieruchomości przez osoby z większym zapleczem finansowym jest uważane za stabilne w czasie. Klienci wiedzą, że kryzys kiedyś się skończy, a popyt na mieszkania nie ustanie, a więc prognozują wzrost wartości mieszkania na przestrzeni kolejnych lat. Myślę, że rynek nieruchomości powoli się odbudowuje.

W Polsce ciągle brakuje mieszkań, wiele rodzin mieszka na małych metrażach. Choć istotnie, wiele branż ucierpiało i spora część klientów musi teraz odłożyć swoje marzenia w czasie, to nadal mamy dużo klientów, których status finansowy nie zmienił się. Pandemia pokazała wielu Polakom, że warto inwestować w komfortowe mieszkania z ogródkiem czy dużym tarasem, a także w domy.

Anna Mańko, Power Invest, oddział Katowice:

Klienci indywidualni nie przedłużają znacznie czasu potrzebnego na podjęcie decyzji, wydłuża się jednak czas, w jakim są podejmowane decyzje kredytowe. A czas oczekiwania na klienta zależy od nieruchomości - im bardziej atrakcyjna, tym szybciej znajdzie się chętny. Czasami bywa tak, że pojawia się już po dniu – dwóch dniach od wystawienia oferty, a czasami po kilku miesiącach czy nawet latach. Na dobrą sprawę można to podzielić na grupy, analizując średni czas sprzedaży konkretnej grupy nieruchomości:

Mieszkania - ok. jednego – trzech miesięcy, w skrajnych przypadkach do pół roku

Domy – ok. sześciu miesięcy, nawet do roku. Inaczej jest na rynku deweloperskim, gdzie potrafią się sprzedać, zanim powstaną.

Działki – od sześciu miesięcy do roku, w skrajnych przypadkach nawet kilka lat, ale tutaj główną rolę odgrywa lokalizacji i plan zagospodarowania przestrzennego.

Damian Słojkowski, Power Invest, oddział Warszawa:

Wspomniane trudności w uzyskaniu kredytu hipotecznego sprawiają, że warunki stawiają klienci gotówkowi, którzy mogą sobie pozwolić na zakup mieszkania podczas kryzysu gospodarczego. A takich klientów wielu nie ma, więc to właśnie rolą dobrego pośrednika jest stworzenie atrakcyjnego ogłoszenia oraz „wypracowanie" klienta, który zdecyduje się na zakup nieruchomości w tym okresie.

Czas oczekiwania na klienta się nieco wydłużył, natomiast większą liczbę stanowią klienci zdecydowani na zakup nieruchomości, aniżeli osoby, które chciałyby tylko obejrzeć nieruchomość, niekoniecznie z zamiarem zakupu.

Łukasz Dąbrowski, Power Invest, oddział Katowice:

Sprzedaż mieszkań na rynku wtórnym w mojej ocenie nie zanotowała spadków, trzeba jednak zaznaczyć, że sytuacja jest uzależniona od wielu czynników i w znaczący sposób różni się w zależności od lokalizacji, segmentu mieszkań , docelowej grupy odbiorców. Jest pewna grupa klientów która ciągle oczekuje dużej korekty cen związanej z kryzysem spowodowanym pandemią. Ci faktycznie zwlekają z decyzjami.

Moim zdaniem rynek wtórny na razie dość dobrze sobie radzi. Pojawiła się grupa klientów, którzy muszą ulokować gotówkę, a nieruchomości to ciągle najbezpieczniejsza forma inwestycji. To powoduje, że sprzedający nie są skłonni do dużych negocjacji cen. Popyt jest wciąż bardzo duży. Spotkałem się ostatnio z przypadkiem transakcji na rynku premium na rynku wtórnym w Warszawie. Nieruchomość została sprzedana w licytacji za cenę 1,5 proc . wyższą od ofertowej. Myślę, że to jednoznacznie obrazuje sytuację i popyt na rynku nieruchomości.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA