fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mieszkaniowe

Każdy może działać jak pośrednik

materiały prasowe
Pierwszy krok wykonało państwo, które uwolniło zawód pośrednika. Następny krok to portal Bez Prowizji, który ma wymiar nie tylko biznesowy, ale i edukacyjny - mówi Małgorzata Sommer, współtwórczyni portalu.

Pośrednicy bardzo krytycznie oceniają projekt Bez Prowizji. Podnoszą, że takie próby już były. Rynku nie zrewolucjonizowały. Czemu ma się udać właśnie teraz?

Tego się właśnie spodziewałam - krytycznej oceny pośredników i prawdę mówiąc mnie to nie dziwi, ponieważ Bez Prowizji zachęca osoby prywatne do wzięcia sprawy w swoje ręce i zaoszczędzenia całkiem sporych pieniędzy, które nie trafią do pośredników. Ich opór wobec tego jest zupełnie naturalny. Całkiem zabawnie brzmią argumenty niektórych z nich, że mogą zrobić zdjęcia za 1500 zł, a ogłoszenia na portalach nieruchomości dać w gratisie, tak jakby nie rozumieli, że ani praca pośrednika, ani usługa Bez Prowizji nie sprowadza się do "wystawienia" ogłoszenia na portale.

Nasz portal sprzedaje narzędzia, dzięki którym właściciel nieruchomości - mieszkania, domu lub działki - może ją sprzedać lub wynająć w taki sposób, w jaki robią to profesjonaliści. W przypadku sprzedaży najpierw trzeba zbadać stan prawny nieruchomości - w opłaconej części serwisu użytkownik otrzymuje pełną informację prawną związaną z transakcją zbycia.

Jej zakres obejmuje zagadnienia od najprostszych do bardziej złożonych, których właściciele często nie są świadomi, jak na przykład obciążenia działu III księgi wieczystej, kwestie dostępu do drogi publicznej czy prawo pierwokupu przez gminę. Inne narzędzia to ustalenie realistycznej ceny, wykonanie przez profesjonalnych fotografów zdjęć, które będą zachęcać do obejrzenia nieruchomości, wygenerowanie tekstu ogłoszenia w oparciu o dostarczone informacje i wreszcie na końcu publikacja ogłoszenia na portalach nieruchomości. To co najważniejsze - osoby poszukujące nieruchomości mają bezpośredni kontakt do jej właściciela.

Czy takie próby na rynku już były? Nie słyszałam o tym, choć jestem na rynku obrotu nieruchomościami już wiele lat i przyznam szczerze, że chętnie poznałabym studium przypadku takiego projektu, jeśli taki gdzieś by się pojawił.

Natomiast wiem, że zmiany na rynku obrotu nieruchomościami są nieuchronne, chociażby z powodu rozwoju społeczeństwa informatycznego, zmiany stylów życia, potrzeb czy świadomości. My sami staramy się odpowiedzieć na potrzeby związane ze społeczno-ekonomicznym nurtem DIY ("do it yourself", czyli zrób to sam), w której użytkownik część pracy wykonuje sam, ale dzięki temu może zaoszczędzić pieniądze.

Słychać głosy, że opłata za usługę wcale nie jest niska. A zakres usługi - bardzo wąski. Znajdą się chętni?

Ocena wysokości opłaty za tę usługę jest mocno kontekstowa, bo jeśli popatrzymy na to, że mamy jednorazowo zapłacić 1590 zł to może wydawać się dużo, ale jeśli zastanowimy się nad tym, że cena ta stanowi zaledwie 10 albo 20 proc. kwoty jaką przyszłoby nam zapłacić za usługę pośrednictwa, kiedy część rzeczy sami możemy zrobić, to korzyść wydaje się oczywista. Jak już wcześniej powiedziałam - my dostarczamy wszystkie potrzebne narzędzia służące do samodzielnej sprzedaży lub wynajmu nieruchomości, więc zakres usługi wąski nie jest.

Przeciwnie - poprzez swoją złożoność usługa jest rozciągnięta w czasie, chociażby ze względu na przygotowanie sesji zdjęciowej nieruchomości. Jestem przekonana, że wiele samodzielnych, oszczędnych osób zobaczy wartość w tym, że przy pomocy portalu są w stanie nie tylko zaoszczędzić, ale i nabyć nowe kompetencje związane ze sprzedażą lub wynajmem nieruchomości.

Bez Prowizji zadania pośredników, a przynajmniej ich część, ma oddać w ręce klientów. Sprzedaż mieszkań nie sprowadza się jednak tylko do wystawienia oferty. Pośrednik osobiście czuwa nad bezpieczeństwem transakcji. Na czym więc polega rewolucja?

Sprzedaż każdej nieruchomości wiąże się z szeregiem czynności, które należy wykonać, a wystawienie oferty to tylko jedna z nich. Jeśli dostarczymy użytkownikom wiedzę prawną, sugestię cen, zdjęcia, tekst ogłoszenia i możliwość publikacji na najważniejszych portalach nieruchomości, to pozostaje do zagospodarowania kwestia kontaktu z poszukującymi, pokazywanie nieruchomości, negocjacje oraz przygotowanie dokumentów potrzebnych do transakcji.

Z mojego doświadczenia wynika, że jest to najłatwiejsza do wykonania część pracy. Uważam również, że to nie pośrednik, a notariusz czuwa nad bezpieczeństwem transakcji, gdyż ten pierwszy nie ma odpowiednich narzędzi, by móc to czynić. Rewolucja zaś polega na tym, że dziś każdy, nie będąc pośrednikiem, ale uzbrojony w wiedzę i narzędzia może działać, jak gdyby nim był. Pierwszy krok wykonało państwo, które uwolniło zawód pośrednika w 2014 roku, następny krok to portal Bez Prowizji, który ma wymiar nie tylko biznesowy, ale i edukacyjny.

Jakie są największe grzechy pośredników? Co pilnie wymaga zmiany w tym zawodzie?

Największymi grzechami ludzi świadczących usługi, nie tylko pośrednictwa. są lenistwo, brak dyscypliny, kłamstwo, czy nienależyte wykonywanie swoich obowiązków. Mnie osobiście irytuje fakt, kiedy pośrednik żąda kilkuprocentowej prowizji za samo podanie adresu stronie kupującej, która i tak ma wiele wydatków związanych z zakupem - przede wszystkim musi zapłacić cenę nieruchomości, podatek PCC 2 proc., najczęściej także całość kosztów notarialnych, nie mówiąc o kosztach kredytu, jeśli decyduje się na zakup z pomocą banku.

Nie podoba mi się także pobieranie prowizji od dwóch stron transakcji, bo czy można negocjować dobrą cenę dla każdej ze stron, która ma przeciwstawne interesy? Taka sytuacja prowadzi do patologii. Wiem też, że wielu poszukujących nieruchomości rozpoczyna swoje "łowy" od przeszukania ofert pośredników, zlokalizowania nieruchomości i jej właściciela, a następnym ruchem jest ominięcie pośrednika. Myślę, że zmiany wymaga podejście pośredników właśnie do kwestii pobierania prowizji od strony kupującej bądź najemcy.

Nowoczesne technologie odbiorą pracę agentom?

Nowoczesne technologie spowodują zmiany na rynku, ale nie odbiorą pracy pośrednikom chociażby dlatego, że żadna technologia nie zastąpi kontaktu z człowiekiem w sytuacji, która tego wymaga. Mam tu na myśli sytuację, w której właściciel nieruchomości nie może, bądź z różnych względów nie chce zająć się sprzedażą lub wynajmem.

Wielu pośredników ma renomę, wypracowaną przez lata ciężkiej pracy i do takich pośredników klienci zawsze będą wracać, niezależnie od pojawiających się nowości technologicznych. Sądzę jednak, że część pośredników odpadnie, zwłaszcza tych słabych, podawaczy adresów, którzy nie są szanowani ani przez klientów, ani przez innych pośredników, a znacząco wpływają na niekorzystny wizerunek pośrednika w Polsce.

Na koniec dodam, że nowoczesne technologie to tylko narzędzia - zaprojektowane i użytkowane przez ludzi. I tylko od nas zależy czy z ich pomocą będziemy bardziej użytecznymi przedsiębiorcami i dostarczymy wartości poszukiwanych przez klientów.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA