fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mieszkaniowe

Czas na farmy na dachach

Farma miejska na dachu biurowca w centrum Rotterdamu
Optigruen
Warzywa, owoce, miód – to wszystko za jakiś czas miasta mają produkować samodzielnie.

Połączenie uprawy roślin i miejskich zabudowań? Zdaniem analityków amerykańskiego oddziału CBRE to trend, który w najbliższych latach będzie przybierać na sile.

Może być to sposób na zagospodarowanie opuszczonych nieruchomości komercyjnych, jakich w USA nie brakuje: logistyczno-przemysłowych czy galerii handlowych. Jednak w perspektywie dekad można sobie wyobrazić pójście w kierunku nawet samowystarczalności miast pod względem produkcji żywności. Jak szacują analitycy CBRE, w tej chwili produkty z pola i ogrodu na talerz przemierzają średnio 1,5 tys. mil.

Zielony dachy

W ostatnich latach w Polsce popularność zyskują ozdobne ogrody na dachach budynków, dość wspomnieć Bibliotekę Uniwersytecką w Warszawie.

– Zielone dachy oprócz oczywistych zalet, jakimi są zwiększenie powierzchni biologicznie czynnej czy miejsca do interakcji z zielenią, stanowią również poważne zdolności retencyjne i filtracyjne, chronią też dach przed uszkodzeniami mechanicznymi i stanowią dodatkową izolację termiczną – wylicza Rafal Schurma, prezydent Polskiego Stowarzyszenia Budownictwa Ekologicznego PLGBC.

Chwytliwym tematem są też pasieki na dachach. Jednak czy trend zakładania upraw może dotrzeć nad Wisłę?

– Nie tylko może, ale już się rozwija – mówi Schurma. – Coraz modniejsze i popularniejsze staje się wykorzystanie zielonych dachów w terenach zurbanizowanych do niewymagających upraw, hodowli pszczół i produkcji miodu czy też... hodowli kurczaków. Coraz trudniej jest o dostęp do bardzo świeżych warzyw, owoców, coraz większe odległości pokonywane są od miejsca ich wytwarzania. Zapaleni zwolennicy zdrowego ekologicznego jedzenia już dawno docenili jakość upraw, np. hydroponicznych, aeroponicznych, aquakultur czy też rozwiązań hybrydowych – dodaje.

Ekspert podkreśla, że wytworzone w ten sposób lokalnie warzywa i owoce są pełnowartościowe i mogą się rozwijać w pełni kontrolowanym środowisku.

– Przy zapewnieniu odpowiedniej jakości wody i wysoce uzdatnionego powietrza efekty są naprawdę imponujące, a zwolennicy takich rozwiązań mogą naocznie odwiedzić takie miejsce, a nawet czasami je współtworzyć. Wydajność takich upraw jest wysoka i nierzadko dostarczają one część swoich zbiorów np. do lokalnych restauracji czy marketów – mówi Schurma. – Trend zielonych farm miejskich jest oczywiście daleko od samego zastosowania zielonych dachów, ale przy odpowiedniej automatyzacji upraw ma przed sobą bardzo optymistyczną przyszłość – zaznacza.

Katarzyna Wolańska z portalu zielonainfrastruktura.pl podkreśla, że trend jest obecny w miastach europejskich, które świadomie kształtują swoje strategie związane z adaptacją do zmian klimatu.

– Przykładem może być farma w Rotterdamie, zbudowana na dachu starego biurowca w centrum miasta, niedaleko dworca. Podobne realizacje można zobaczyć np. w Berlinie i Paryżu – mówi Wolańska.

– Śledzę rozwój branży dachów zielonych w Polsce i mogę powiedzieć, że duży wpływ na rozwój trendu ma powstanie jakiejś znaczącej realizacji. Takim ogrodem na dachu, na którym są uprawiane m.in. warzywa i owoce, jest jeden z dachów Centrum Spotkania Kultur w Lublinie. Są bardzo silne przesłanki rozwoju tego trendu w Polsce. Wynikają z konieczności realizowania w polskich miastach działań związanych z adaptacją do zmian klimatu – dodaje.

Wskazuje, że Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej ogłosił nabór wniosków w ramach programu, którego elementem jest opracowanie miejskich planów i strategii dotyczących adaptacji do zmian klimatu. Zielone dachy mogą być efektywnym narzędziem: retencjonują wody opadowe, wprowadzają bioróżnorodność w miastach i poprawiają efektywność energetyczną budynków, przyczyniając się do zmniejszenia emisji dwutlenku węgla.

Paryż już w 2016 r. uruchomił program „Objectif 100 hectares" mający na celu zazielenienie 100 ha budynków do 2020 r., z czego jedna trzecia ma przypadać na miejskie uprawy.

– W program zaangażowane są szkoły, biurowce, budynki mieszkalne. Wykorzystując dachy i fasady, miastu przywracane są przestrzenie z naturą bez konieczności zagospodarowywania na ten cel cennych działek – wskazuje Virginie Houzé z francuskiego oddziału JLL. Trendy widoczne są w innych miastach, jak Lyon czy Tuluza.

– Świadomość konsumentów w krajach rozwiniętych jest coraz większa, jeśli chodzi o jakość żywności – pod kątem użycia nawozów czy modyfikacji genetycznych, a także odległości, jakie produkty przemierzają, zanim wylądują na talerzu. Miejskie farmy pełnią zatem niejedną rolę. Zwiększają udział przestrzeni zielonych w mieście, skłaniają mieszkańców do sięgania po lokalne produkty – mówi Houzé.

Kwestię wykorzystania dachów w nieruchomościach komercyjnych na tapetę wzięli niedawno analitycy Cushman & Wakefield. Zieleni na razie tam mało – dominują trzy główne sposoby wykorzystania tych przestrzeni: na restaurację, miejsce wydarzeń i miejsce rozrywki.

– Przestrzeń publiczna w budynkach biurowych, zrównoważony rozwój i dbałość o środowisko to elementy, które coraz częściej są brane pod uwagę przy projektowaniu nowoczesnych nieruchomości komercyjnych – wskazuje Jan Szulborski, konsultant w dziale badań i doradztwa w Cushman & Wakefield.

– Deweloperzy rozwijają przestrzeń publiczną nie tylko wokół swoich inwestycji, ale również tworzą funkcje wewnątrz budynków, jak na przykład tarasy na dachach budynków czy zielone patia – wymienia Jan Szulborski. – Coraz częściej obserwujemy trend, w którym deweloperzy starają się w swoich projektach zmniejszać ślad węglowy oraz zużycie energii, co jest zaletą zarówno dla najemców, jak i środowiska. Dbanie o przestrzeń publiczną, zrównoważony rozwój i dbałość o środowisko to elementy, które będą coraz mocniej widoczne na polskim rynku nieruchomości komercyjnych i z biegiem czasu będziemy mogli obserwować co raz to nowsze pomysły na poprawę jakości życia w mieście – dodaje.

Ulga na zachętę

Zielone dachy relatywnie szybko przyjęły się w Polsce w budownictwie mieszkaniowym.

– Bardzo szybko pojawiły się w projektach i realizacjach domów prywatnych. Na terenie całej Polski mamy budynki z zielenią ekstensywną, czyli rozchodnikami na dachach i tarasach, z trawnikami i łąkami kwietnymi, z ogrodami – mówi Piotr Wolański, z pracowni APK Dachy Zielone.

– Jeśli chodzi o osiedla mieszkaniowe, to dobrą przestrzenią do realizacji takich dachów mogą być stropodachy garaży podziemnych. Wtedy mieszkańcy mogliby mieć dostępny taki ogród owocowo-warzywny z poziomu gruntu. To, jaka roślinność pojawi się na dachach, ma związek z modą, a trend rozwoju rolnictwa miejskiego jest zauważalny w kraju i bardzo mocno na świecie – przyznaje Piotr Wolański.

Od kilku lat „zielone budownictwo" wśród prywatnych osób promuje Wrocław. Rada miasta przyjęła uchwałę wprowadzającą ulgę w podatku od nieruchomości dla wszystkich, którzy utworzą zielony dach lub ogród wertykalny na ścianach. Jak szacuje wrocławski ratusz, w ciągu czterech lat skorzystało z tego ponad 150 osób.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA