fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Medycyna i zdrowie

Coraz więcej zachorowań na odrę, ospę i szkarlatynę

Odra jest problemem nie tylko na Samoa, ale też w Europie
AdobeStock
W 2019 r. wzrosła w Polsce liczba zachorowań na odrę, ospę oraz na szkarlatynę. Mniej było natomiast chorych z różyczką.

Statystyki pokazują, że w minionym roku wzrosła liczba zachorowań na większość popularnych chorób zakaźnych. Co więcej, odnotowano w Polsce także jeden przypadek cholery i 18 przypadków tężca. Ta pierwsza choroba występowała ostatnio w Polsce 14 lat temu. Liczba chorych na tężec w 2018 r. była najwyższa od 2006 r.

Odra ze wschodu

Największym problemem 2019 r. była odra, ostra wirusowa choroba zakaźna. Z epidemią walczy przede wszystkim Samoa (Oceania). Do grudnia hospitalizowano 1100 osób, a 58 zmarło.

Odra nie ominęła też Europy, w której dotknęła nie tylko dzieci, ale także osoby dorosłe. Z danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakłady Higieny (NIZP – PZH) wynika, że w ubiegłym roku na odrę w Polsce zachorowało 1492 osób, podczas gdy w 2018 – 359, a rok wcześniej zaledwie 63. W większości były to osoby między 35. a 39. rokiem życia.

– Odra przyszła do nas z zagranicy, głównie z Ukrainy, skąd rozprzestrzeniła się nie tylko na kraje Europy Wschodniej, ale także na Izrael i Stany Zjednoczone, głównie za sprawą Żydów podróżujących do miejsc kultu religijnego. Dlatego władze USA wprowadziły obowiązkowe szczepienia dla osób podróżujących na Ukrainę. Jeśli chodzi o Polskę, przypadki odry spowodowały wzrost szczepień przeciwko tej chorobie – mówi prof. Jarosław Pinkas, główny inspektor sanitarny (GIS). Statystyki pokazują, że wśród chorych w pierwszej połowie ubiegłego roku 83 proc. miało narodowość polską, a 15 proc. – ukraińską.

Nie brakowało także przypadków ospy. W 2019 r. zachorowało na nią 180 tys. 487 osób. Rok wcześniej liczba chorych wyniosła niecałe 150 tys. Na płonnicę (szkarlatynę) zachorowało 20 tys. 538 osób (w 2018 r. – 18 tys. 781). W przypadku krztuśca wzrost zachorowań nie był już drastyczny – o 77 (było to 1625).

Spada natomiast liczba chorych na różyczkę. W 2013 r. chorowało na nią ponad 38,5 tys. osób. W 2019 r. było to zaledwie 292. Rok wcześniej 437.

Zdaniem ekspertów wzrosty zachorowań to efekt obniżającej się wyszczepialności Polaków. Z danych wynika, że po trzech kwartałach 2019 r. odmów szczepień było 44,5 tys. To o 4 tys. więcej niż w 2018 r.

Jednak zdaniem GIS rok 2019 był dobry dla szczepień, choćby ze względu na 7-proc. wzrost zaufania do szczepień, i dość małą liczbę odmów. – W ciągu kwartału notujemy ich około kilkuset, a nie, jak poprzednio, kilka razy więcej. Kwestia odmów odczytywana jest błędnie, bo bierze się pod uwagę nie tylko te świeże, ale również osoby, które zaszczepienia dziecka odmówiły w latach poprzednich. W rzeczywistości utrzymują się one na stabilnym poziomie – mówi Jarosław Pinkas.

Panuje grypa

Aż 130,4 tys. wyniosła liczba zachorowań i podejrzeń zachorowań na grypę zgłoszona między 22 a 31 grudnia 2019 r. do NIZP – PZH. Od 23 do 31 grudnia 2018 r. przypadków było 26 tys. mniej.

Może to wynikać zarówno z większej zapadalności, jak i lepszej rozpoznawalności choroby. Najwięcej przypadków w ostatnich dwóch tygodniach 2019 r. zgłosili lekarze z Wielkopolski (24,5 tys.), Pomorza (22,4 tys.) i Mazowsza (21,1 tys.), najmniej z Opolszczyzny (1176). – Nadal mała jest świadomość, że to groźna choroba, mogąca mieć poważne powikłania, nawet w postaci śmierci. W 2019 roku odnotowaliśmy ok. 160 zgonów z jej powodu. Szczególnie narażone są osoby z chorobami kardiologicznymi i nefrologicznymi i one powinny się bezwzględnie zaszczepić – podsumowuje Jarosław Pinkas.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA