Media

Dziennikarz zgłasza zamknięcie Sejmu do prokuratury

Twitter/Jacek Nizinkiewicz
Dziennikarz "Faktu" Dariusz Grzędziński złożył do prokuratury zawiadomienie o możliwości złamania konstytucji poprzez zamknięcie Sejmu dla dziennikarzy.

Utrudnienia w dostępie do Sejmu rozpoczęły się 25 kwietnia, kilka dni po rozpoczęciu protestu niepełnosprawnych i ich opiekunów.

Kancelaria Sejmu wstrzymała wówczas wydawanie jednorazowych przepustek, z których korzysta wiele redakcji. Jak argumentowano -  "z przyczyn organizacyjnych i bezpieczeństwa".

Według zapewnień Kancelarii Sejmu, zakaz miał mieć charakter tymczasowy, ale trwa do dziś.

Dziennikarz "Faktu" Dariusz Grzędziński, który próbował dziś wejść do Sejmu, został powstrzymany przez policję chroniącą wejścia do budynku.

W biurze przepustek, dokąd został skierowany, również nie uzyskał prawa wstępu. Ostatecznie Grzędziński skorzystał z podpowiedzi organizacji Watchdog Polska, która, powołując się na 61 art. Konstytucji już od ubiegłego roku monitoruje dostęp do Sejmu.

Art. 61. Prawo do uzyskiwania informacji obejmuje dostęp do dokumentów oraz wstęp na posiedzenia kolegialnych organów władzy publicznej pochodzących z powszechnych wyborów, z możliwością rejestracji dźwięku lub obrazu.

Wykorzystując tę opcję Dariusz Grzędziński złożył do prokuratury doniesienie w tej sprawie.

Przedwczoraj w związku z utrudnieniami dla dziennikarzy w dostępie do Sejmu odbyła się na Wiejskiej pikieta.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL