fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media

Łepkowski: Ostrożnie z tą nachalną propagandą

Fotorzepa/Marta Bogacz
Lubię oglądać TVP Info. Czynność ta przenosi mnie w czasy spokojnej dziecięcej beztroski lat siedemdziesiątych. Z odbiornika telewizyjnego promieniuje na mój pokój radość i duma ze słusznej drogi obranej przez rządzącą naszym krajem ekipę polityczną.

Z odbiornika telewizyjnego promieniuje na mój pokój radość i duma ze słusznej drogi obranej przez rządzącą naszym krajem ekipę polityczną. Niedawne ogłoszenie Polski krajem rozwiniętym przypomina mi jak w gierkowskiej dekadzie z dumą recytowaliśmy na akademiach szkolnych, że nasza ojczyzna jest dziesiątą gospodarką świata. Świetlana jest nasza przyszłość, choć należy pamiętać o wrogach wewnętrznych i zewnętrznych, którzy nieustannie ryją pod naszą słuszną sprawą. Przykład tego mieliśmy w sobotę, kiedy w Łodzi zebrali się reakcjoniści próbujący zdyskredytować osiągnięcia dwóch lat Dobrej Zmiany. Na szczęście kierownictwo TVP Info zadbało, aby złowrogi przekaz bardzo słabego nota bene przemówienia przewodniczącego PO Grzegorza Schetyny nie został opatrznie zrozumiany przez elektorat Dobrej Zmiany. W tym celu podczas transmisji nieustannie wyświetlały się paski informacyjne z napisami: "Platforma próbuje uciec od odpowiedzialności za afery" i "Grzegorz Schetyna zapowiada kontynuację programu ulica i zagranica".

Natomiast ukazanie się na ekranie prezesa J. Kaczyńskiego w otoczeniu odsuniętych o metr do tyłu "koalicjantów": Zbigniewa Ziobry i Jarosława Gowina zostało opatrzone paskiem z napisem: "Zjednoczona prawica konsekwentnie reformuje Polskę" i „Sukcesy rządu zjednoczonej prawicy”.

A teraz bardziej na serio. Rozumiem, że takie paski mogłyby się pojawiać w Telewizji Republika. Prywatne media mogą sobie rozpowszechniać i manifestować dowolne tezy, choćby nawet najgłupsze, według własnego widzimisię. Jednostronność i brak wyważenia bije zresztą ze wszystkich polskich prywatnych stacji telewizyjnych z TVN 24 na czele. Jednak założeniem telewizji publicznej, zgodnie z przyjętymi przez nią "celami misyjnymi" miało być tworzenie "audycji charakteryzujących się pluralizmem, bezstronnością, wyważeniem, niezależnością i innowacyjnością oraz wysoką jakością i integralnością przekazu". A co mamy teraz? Nieustanną, dość nachalną agitkę gloryfikującą na równi każdy dobry pomysł, jak i każdy bzdet obecnej władzy. Stąd też między kolejnymi wydaniami wiadomości TVP Info ukazywała się prosta infografika informująca , że "aż" 60 proc. respondentów badań CBOS-u ocenia poziom życia w obecnej Polsce za dobry i "zaledwie" 6 proc. jest niezadowolona. Sukces? Zapewne tak, ale coś zgrzyta w sposobie jego przekazu.

Odnoszę wrażenie, że kierownictwo TVP Info jest na bakier z historią. Propagandyści partii rządzącej zdają się zapominać prostą regułę, która niemal zawsze prowadziła do upadku wszystkie rządy polskie w XX wieku: czym bardziej rozbudza się oczekiwania socjalne wyborców z tym większym hukiem traci się któregoś dnia władzę. Nieustanne karmienie wyborców nachalną i trywialną propagandą sukcesu prowadzi zawsze w ślepą uliczkę, na której końcu czeka ekipę rządzącą kompromitacja i katastrofa. Wcale nie piszę tych słów z niechęci do formacji, która rządzi obecnie Polską, ale bardziej z głębokiej troski, że część całkiem roztropnych koncepcji rozwojowych naszego kraju zaproponowanych przez światlejsze jednostki w tym rządzie zwyczajnie nie wypali pod wpływem czynników koniunkturalnych i finansowych. W społeczeństwie świadomym cykliczności procesów gospodarczych takie niepowodzenia są przyjmowanie ze zrozumieniem. Kiedy jednak bez umiaru rozdmuchuje się oczekiwania, każde niepowodzenie formacji rządzącej urasta do rangi katastrofy. Wystarczy wspomnieć dramatyczny koniec ociekającej nachalną propagandą sukcesu dekady Edwarda Gierka czy blamaż lewicy postkomunistycznej w 2005 roku.

Przeciętny obywatel odczytuje przekaz sloganowy telewizji publicznej w sposób dosłowny. Skoro "rząd pomaga odzyskać dzieci odebrane Polkom w Niemczech" czy "Zjednoczona Prawica konsekwentnie reformuje Polskę" lub "większość Polaków jest bardzo zadowolona z rządów PiS"-  jak głoszą napisy przewijające się na paskach informacyjnych wyświetlanych przez cały dzień w TVP Info – to biada tej ekipie przy najmniejszym jej potknięciu. Każdy wzrost bezrobocia czy spadek koniunktury w polskiej gospodarce zostanie odebrany jako zamach na ludzkie nadzieje. A przecież nie sztuką jest rozpędzić lokomotywę ludzkich oczekiwań, dramatycznie trudno jest ją wyhamować bez katastrofalnych skutków kiedy pojawi się pierwsza i nieunikniona przeszkoda.

 

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA