fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lotnictwo

Lotnicze nagrody 2019. Wielki sukces LOTu, zwycięstwo British Airways

materiały prasowe
British Airways zostały uznane za najlepszą linię lotniczą na świecie w 2019 roku. Kanadyjski Swoop przekonał jurorów, że jest najlepszym lotniczym start-upem a amerykańskie Spirit Airlines otrzymały tytuł najlepszych linii niskokosztowych.

Nagrody przyznała CAPA, największa światowa firma analityczna z rynku lotniczego. Te wyrazy uznania dla linii lotniczych, lotnisk oraz osobowości z branży lotniczej przyznawane są rokrocznie od 2003 roku dla Azji i Pacyfiku, oraz dla reszty świata za wybitne sukcesy, które mogą być punktem odniesienia dla innych graczy z branży.

British Airways, które w tym roku zanotowały kilka wpadek informatycznych otrzymały nagrodę za innowacyjność i zdolność do podejmowania bardzo trudnych decyzji, jakość serwisu i skuteczną dystrybucję, oraz transformację przygotowującą przewoźnika do wyzwań przyszłości. W tę przemianę przewoźnik inwestuje teraz 6,5 mld funtów.

W kategorii najbardziej udanych restrukturyzacji wygrał LOT. Polski przewoźnik był również o krok od uznania, za najlepszą linię w naszym regionie, ale został wyprzedzony przez łotewski Air Baltic, który potrafił zbudować nowy rodzaj linii — hybrydę łączącą ofertę linii niskokosztowych i tradycyjnych, utrzymuje dwucyfrowy wzrost przewozów i rokrocznie odnotowuje zyski.

To, co zapoczątkował w Polskich Liniach Lotniczych LOT a skutecznie od 2015 roku wprowadził w życie Rafał Milczarski zostało uznane przez CAPA za najskuteczniejszą, wręcz modelową transformację linii lotniczej, która cztery lata temu przewoziła niespełna 5 mln pasażerów, a w tym roku przekroczy 10 mln.

Prezes CAPA, Peter Harbison podkreślił,że LOT jest w stanie skutecznie konkurować z liniami niskokosztowymi budując siatkę, w której wykorzystuje słabości tanich konkurentów. — A co więcej — dodał— dzisiaj LOT jest jedyną tradycyjną linią w regionie, która się liczy — mówił Harbison.

Człowiekiem roku branży został Tewolde Gebremariam, prezes Ethiopian Airlines za to, w jaki sposób zarządzał kryzysem po katastrofie swojego B737 MAX, ale również i za doprowadzenie do tego, że kierowana przez niego od 8 lat linia wyrosła na afrykańskiego lidera. W tej chwili na tym kontynencie liczą się właśnie Ethiopian i potem długo, długo nic. 10 lat temu „Pride of Africa" (Duma Afryki) przypadł Kenya Airways, które po latach strat, oporowi załogi i akcjonariuszy przeciwko restrukturyzacji, teraz wracają do państwowej własności, a ich prezes, Sebastian Mikosz opuszcza stanowisko na pół roku przed wygaśnięciem 3-letniego kontraktu. Zdaniem Petera Harbisona ,mimo bardzo trudnego otoczenia, które między innymi doprowadziło kilka dni temu South African Airways do konieczności wystąpienia o ochronę przed wierzycielami, Tewolde Gebremariam zbudował giganta, jak na warunki afrykańskie. Natomiast tragedię, jaką była katastrofa MAXa przekuł w wielki sukces i pokazał światu w jaki sposób i z jaką godnością można zarządzać kryzysami. — Jestem dumny, że mogę przekazać Tewolde tę nagrodę — mówił Peter Harbison. Rok temu taki sam tytuł uzyskał prezes i założyciel Wizz Aira, Jozsef Varadi.

W kategorii lotnisk najwyższe podium przypadło Sabiha Gökçen Airport stambulskiemu portowi z którego korzystają linie czarterowe i niskokosztowe i przez lata był w stanie przetrwać wobec konkurencji ze strony Lotniska Ataturka i obecnie nowego Istanbul Airport.

Wśród lotnisk mniejszych ( 10-30 mln pasażerów) wygrał wiedeński Schwechat, przed Pragą i Budapesztem, głównie za przetrwanie upadku Air Berlin oraz skuteczne ściągnięcie innych linii nisokosztowych. Nagroda dla lotniska małego przypadła portowi w Sewilli za tempo wzrostu w ostatnich latach, znacznie szybsze, niż średnia na innych lotniskach tego samego właściciela, AENA, a także za skuteczne budowanie usług dla konferencji i specjalnych wydarzeń na południu Hiszpanii.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA