fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lotnictwo

Linie nie chcą płacić odszkodowań. Kto jest najgorszy?

Adobe Stock
Najtrudniej jest wydobyć odszkodowanie za opóźniony, bądź odwołany rejs lotniczy od Tunisair. W ścisłej czołówce przewoźników najbardziej opornych w takich wypłatach znalazły się jeszcze Vueling Air, Blu Air, oraz Ryanair.

W tych liniach praktycznie wszystkie wnioski są odrzucane — wynika z rankingu kancelarii AirHelp wyspecjalizowanej w egzekwowaniu odszkodowań od linii lotniczych — odsetek odmów wynosi tak od 99,9 do 98,4 proc. Badanie kancelarii dotyczy podróży między styczniem a październikiem 2019 roku.

Czytaj także: Nigeryjczycy aresztowali Boeinga 777. Linia ma zapłacić

Co ciekawe okazuje się również, że w Europie linią najprzyjaźniej nastawioną do roszczeń pasażerów są Polskie Linie Lotnicze LOT, które odrzucają „tylko" 38,9 proc. wniosków, ale i tak jest to dwukrotnie więcej, niż rok temu. Drugą najprzyjaźniejsza linią spośród operujących z Polski są austriackie Austrian Airlines ( 45,1 proc. odrzuconych wniosków) i holenderskie KLM (47,9 proc.). Najbardziej obcesowo traktują swoich pasażerów Ryanair (98,4 proc.), Air Baltic (94,6 proc.), Aerofłot (86,2), EasyJet(87,3 proc.), Finnair (85,6 proc.) SAS (65,3 proc.) oraz Wizz Air (61,4 proc.). Ponad połowę wniosków złożonych przez polskich pasażerów odrzucają również Lufthansa oraz Norwegian.

We wskazanym okresie w Polsce zakłóconych zostało ponad 36 tys. rejsów, a w skutek poważnych problemów z lotem takich jak: niespodziewane odwołania czy opóźnienia powyżej 3 godzin, do odszkodowania może być uprawnionych prawie 150 tysięcy pasażerów wylatujących z polskich lotnisk.

Średnia dla kilkudziesięciu przebadanych przewoźników wynosi aż 58% co oznacza, że większość podróżnych w przypadku wystąpienia problemów z lotem musi walczyć z liniami o pieniądze, które należą się im z mocy prawa — czytamy w informacji Air Help. Wynika z niej również, że pasażerowie w dużej mierze nie ufają liniom lotniczym w kwestii właściwego wykonywania obowiązku wypłaty odszkodowania. Ponad połowa pasażerów w Europie (51%) negatywnie odpowiadając na pytanie, czy wierzy, że przewoźnicy uczciwie rozpatrują wnioski i wypłacają z tego tytułu odszkodowania swoim klientom. Z kolei 69 proc. ankietowanych przez YouGov na zlecenie AirHelp jest zdania, że linie lotnicze odrzucają ponad 40 proc. wniosków o odszkodowanie. Analiza dokonana przez AirHelp wykazuje, że jest jeszcze gorzej.

Prawo do odszkodowania przysługuje pasażerom zakłóconych lotów na podstawie Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady UE nr 261/2004. Przysługuje pasażerom wylatującym z wybranego kraju UE bądź lądującym na terytorium UE, gdy korzystają oni z usług europejskiego przewoźnika. Dotyczy sytuacji, w których ich lot został odwołany, opóźniony, o co najmniej trzy godziny lub gdy odmówiono im wejścia na pokład. Odszkodowanie może wynieść nawet do 600 euro na osobę, a sytuacje, w których odpowiedzialność za zakłócenie rejsu zostaje zdjęta z przewoźnika, ograniczają się do nadzwyczajnych okoliczności takich jak: nagłe przypadki medyczne czy ekstremalne warunki atmosferyczne.

Czytaj także: Lufthansa wydała pół miliarda euro na odszkodowania w 2018

— Mimo, że prawo mówi jasno, w jakich przypadkach należy się odszkodowanie, to niemal 60 proc. Europejczyków przyznaje, że zrezygnowało ze starań o rekompensatę za zakłócony lot po pierwszej odmowie ze strony przewoźnika – wskazuje Marta Koziarz z AirHelp.

Mimo tak mało przyjaznego traktowania pasażerów Ryanair właśnie poinformował o rekordowych rezerwacjach dokonanych podczas ostatniej wyprzedaży biletów na styczniowe podróże. Strony przewoźnika odwiedziło w tym czasie 29 mln osób, a ceny biletów zaczynały się od 64 złotych.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA