fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lotnictwo

Nowa siła lotnicza w Europie

Bloomberg
Polskie Linie Lotnicze LOT, Turkish Airlines, Ukraine Airlines oraz 16 członków stowarzyszenia International Air Carrier Association (IACA) oficjalnie przekształciło organizację w Airlines International Representation in Europe (AIRE).

Będzie ona reprezentować ich interesy, przekazywać informacje oraz nawiązywać kontakty z instytucjami europejskimi.

Uroczystość miała miejsce w Muzeum Lotnictwa w Brukseli. Organizacja jest środowiska biznesowego bardziej efektywnego kosztowo dla przewoźników lotniczych.

Prezesem AIRE został Gunther Hofman, dyr. generalny TUIfly Benelux, a do AIRE weszły m.in. 4 linie lotnicze należące do TUI. Oprócz tego linie holenderskie, francuskie, hiszpańskie, portugalskie, szwedzkie I brytyjskie.

Wiceprezesem wybrano Rafała Milczarskiego, prezesa LOT, który od listopadzie 2017 przejmie funkcję prezesa. Podczas inauguracji działalności AIRE w Brukseli nie ukrywał on, że ekonomicznym celem AIRE jest m.in. regulacja pozycji monopolistycznych dostawców usług, a także zadbanie o stworzenie odpowiednich, korzystnych dla rozwoju branży przepisów w Europie. Takimi monopolistycznymi dostawcami usług są między innymi lotniska, które rocznie kasują 70 mld euro tylko z tytułu opłat lotniskowych. Zdaniem prezesa LOTu wszyscy członkowie Stowarzyszenia AIRE mają wspólną wizję dostępu do rynku, wydajności działalności i relacji pomiędzy przewoźnikami oraz ich monopolistycznymi dostawcami usług.

Ilker Ayci, Prezes Zarządu i Przewodniczący Rady Wykonawczej Tureckich Linii Lotniczych w rozmowie z „Rzeczpospolitą" nie ukrywał, że jego linii bardzo zależało na wejście do silnej organizacji lotniczej w Europie.

Sylviane Lust, Dyrektor Generalna AIRE, jest z kolei przekonana, że względem liczby pasażerów, personelu, floty i obsługiwanych kierunków stowarzyszenie ma ogromne znaczenie. Linie członkowskie, z których każda w AIRE ma jeden głos, przewożą 120 mln pasażerów rocznie, mają flotę liczącą 575 samolotów.

Powstanie AIRE jest odpowiedzią na rozpad Stowarzyszenia Przewoźników Europejskich (AEA) po tym, jak na początku 2016 roku opuściły największe europejskie linie lotnicze – Lufthansa, Air France /KLM I International Airlines Group, które razem z największymi europejskimi przewoźnikami niskokosztowymi (m.in. Ryanair i easyjet) założyły wiosną 2016 Airlines for Europe (A4E) tworząc bardzo silne lotnicze lobby, które ostro atakuje przede wszystkim strajkujących kontrolerów lotniczych oraz nieżyciowe unijne regulacje, ale I ostro spiera się między sobą.

Dlaczego LOT nie przystąpił do A4E? Przecież jeszcze w na początku ubiegłego tygodnia podczas szczytu IATA w Cancun przedstawiciele A4E namawiali polską linię do przyłączenia się do najsilniejszych? - Nie wyobrażam sobie, że nasza linia miałaby wspierać kogoś, kto rozmontował sprawnie funkcjonującą europejską organizację - mówi Rafał Milczarski. - Chcemy porządkować otoczenie europejskiego transport lotniczego bez wielkich akcji pr-owskich, na spokojnie, przy nieustannym dialogu ze stroną społeczną. Wierzę, że ta metoda jest bardziej skuteczna - dodał.

A co powstrzymało przed wejściem do A4E Turkish Airlines? - Nikt nam nigdy nie proponował członkowstwa w A4E - przyznał Ilker Ayci. A czemu TUI nie wybrał silniejszej organizacji? - Wcale nie jestem przekonany, że w ostatecznym rachunku okaże się ona silniejsza – mówił Gunther Hofman, przyznając, że bardziej mu odpowiada model AIRE.

Według nieoficjalnych informacji 20. Członkiem AIRE ma szansę stać się rosyjski Aerofłot. – AIRE jest otwarte dla wszystkich linii, które wg IATA są przewoźnikami europejskimi - mówił Rafał Milczarski.

Danuta Walewska z Brukseli

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA