fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lotnictwo

Zero tolerancji dla niesfornych pasażerów

AdobeStock
Incydent na londyńskim lotnisku Luton na którym bazy mają Wizz Air i easyJet, podczas którego 4 osoby zostały ranne, a 17 aresztowano nie jest wyjątkiem. Rośnie liczba awantur w samolotach i w portach lotniczych. Pasażerowie są wyraźnie bardziej nerwowi, niż przed pandemią.

Ale służby porządkowe, tak samo jak i personel pokładowy są zdeterminowane, aby utrzymać i porządek i dystans społeczny i przestrzegać reguł sanitarnych. To dlatego na lotniskach przypadki awantur między pasażerami, bądź pasażerami i obsługą są znacznie częstsze, niż te na lotniskach. I zapewne liczba takich przypadków będzie rosła wraz ze zbliżającymi się wakacjami.

Awantury na pokładach najczęściej mają miejsce z powodu konieczności noszenia masek. W takich przypadkach, jak to miało miejsce podczas rejsu KLM z Amsterdamu na Ibizę, niesforni pasażerowie muszą się liczyć, że po wylądowaniu będzie czekała na nich policja, nawet jeśli pod presją współpasażerów i załogi ostatecznie maseczkę założyli. Takie incydenty zdarzają się też w Azji, jak ostatnio tuż przed rejsem Dinghai Airlines, kiedy to tuż przed wejściem na pokład o maski pobiło się dwóch członków załogi. Obaj zostali aresztowani, ale władze lotnicze CAAC ukarały również przewoźnika, który do końca tego roku ma zakaz otwierania nowych połączeń.

W Stanach Zjednoczonych niesforni pasażerowie są karani finansowo, a grzywny za niewłaściwe zachowanie są wysokie. Ostatnio regulator rynku lotniczego w USA — Federal Aviation Administration (FAA) wprowadziła nowy taryfikator kar i tak pasażer rejsu z Nowego Jorku do Miami na Florydzie za awanturę ze stewardesą właśnie o odmowę noszenie maseczki będzie musiał zapłacić już nie 9 tys. dolarów, czy nawet 35 tys. w wyjątkowych przypadkach, ale dwa razy tyle . Czyli 70 tys. dol.

Przy tym FAA ujawniła, że tylko od lutego 2021 zanotowano 1300 incydentów z niesfornymi pasażerami. Wcześniej, w ostatnim „normalnym " roku przed pandemią, czyli 2019 tyle awantur na pokładzie nie notowano nawet w ciągu całego roku. Wysokie kary mają za zadanie ostudzić nastroje i zdyscyplinować pasażerów. Agencja przyznała, że nie było innego wyjścia, bo liczba incydentów rosła lawinowo. W 2019 roku były 142 takie awantury, w 2018 — 159, a w 2017 — 91.

„Nie zamierzamy tolerować takiego zachowania i atakowania personelu pokładowego, który ma obowiązek przestrzegania procedur. Koniec. Kropka" — napisał na Twitterze prezes FAA, Stephen Dickson. Jak na razie jeszcze FAA powstrzymuje się od podawania nazwisk awanturników do publicznej wiadomości.

Zdarza się, że awanturnicy są tak agresywni, że kapitan samolotu decyduje się na wcześniejsze lądowanie, żeby pozbyć się agresywnego pasażera. Tak było w rejsie z Dominikany do Nowego Jorku amerykańskiej linii JetBlue, kiedy jedna z pasażerem odmówiła założenia maseczki, złapała butelkę z alkoholem, która ledwo minęła głowę jej współpasażerki, rzuciła jedzeniem i podrapała stewardesę. Ostatecznie kapitan zdecydował o zawróceniu do Punta Cana, gdzie czekała na nią policja, a po powrocie do USA musiała zapłacić karę w wysokości 32,75 tys. dol. Ze statystyk FAA wynika, że 260 z odnotowanych w tym roku awantur zakończyło się wysokimi grzywnami.

Sara Nelson, przewodnicząca amerykańskiego Związku Personelu Pokładowego uważa, że przyczyny takich wydarzeń są dwie: pierwsza, to spolaryzowanie społeczeństwa po ostatnich wyborach, a druga rygory sanitarne obowiązujące na pokładach. Stąd powstają napięcia. Kto jest winien? — Nie ma wątpliwości, to pasażerowie nie chcą nosić masek — mówiła Sara Nelson w audycji stacji NBC. — Przecież nigdy nie mówimy pasażerom, że w przypadku dekompresji kabiny mogą decydować założyć maskę tlenową, czy też nie. To obowiązek. I tak samo jest dzisiaj z maseczkami, ponieważ chronią one przez rozprzestrzenianiem się wirusa COVID-19. Jesteśmy wyszkoleni w procedurach ochrony przez zarażeniem i nie jest to nasze widzimisię. I rozumiemy, że maseczki pomagają nam w utrzymaniu bezpieczeństwa. Chcę podkreślić, że jesteśmy wdzięczni za te przepisy, ponieważ chronią nas w czasie pracy — dodała.

I od tej zasady nie ma żadnych odstępstw. Alaska Airlines wyprosiły z pokładu republikańską senator Lorę Reinbold, która nie chciała zakryć maską nosa i ust. Tuż po tym incydencie wybuchła awantura na pokładzie Southwest Airlines, kiedy jeden z pasażerów także odmówił założenia maski, a kiedy został wyproszony z samolotu jedną z toreb podręcznych uderzył szefa pokładu. Zapłacił za to 16,5 tys. dol. Również 9 tys. dolarów zapłaciła pasażerka Delty w rejsie do Filadelfii, kiedy po odmowie założenia maski postanowiła zmusić załogę do zawrócenia do Minneapolis i kilkakrotnie domagała się nieplanowego lądowania. Ostatecznie, już w maseczce, wylądowała w Filadelfii.

W USA obowiązuje nakaz noszenia maseczek na lotniskach i na pokładach samolotów do 13 sierpnia, Wcześniej ten nakaz miał wygasnąć 11 maja.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA