fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lotnictwo

Hiszpania apeluje o jednolitą reakcję Europy na skutki pandemii

Minister gospodarki Hiszpanii Nadia Calvińo
Bloomberg
Rząd Hiszpanii pragnie jednolitej reakcji Europy na kryzys w liniach lotniczych wywołany ograniczeniami w podróżach z powodu pandemii — powiedziała minister gospodarki Nadia Calvińo. A liniom na Wyspach grozi od czerwca kwarantanna.

- Zdecydowanie popieramy europejską reakcję. Wszyscy duzi przewoźnicy nie są tej czy innej narodowości, to europejscy przewoźnicy — powiedziała w wywiadzie dla kanału Bloomberg TV. — Kraje Unii powinny zapewnić liniom równe warunki działania, a kraje najbogatsze nie powinny przyznawać większej pomocy własnym liniom kosztem tych z innych krajów. Myślę, że Komisja Europejska bardzo pilnuje, aby nie dochodziło do naruszenia przepisów o konkurencji — dodała w relacji Reutera.

Najwięksi przewoźnicy rozmawiają z rządami o pomocy. Air France-KLM dostał już kredyty na 7 mld euro, KLM ma dostać 2-4 mld, rząd Hiszpanii przyznał miliard euro gwarancji Iberii i Vuelingowi z grupy IAG, Lufthansa potwierdziła, że rozmawia o sumie 9 mld euro.

Brytyjski sektor lotniczy zwrócił się do rządu w Londynie o alternatywne rozwiązanie dla planu objęcia kwarantanną osób przybywających z zagranicy, bo w innym wypadku linie i lotniska poniosą duże straty.

Premier Boris Johnson zapowiedział 10 maja wprowadzenie wkrótce 14-dniowej kwarantanny dla osób przylatujących na Wyspy, aby zapobiec drugiej fali zachorowań na koronawirusa. Taki obowiązek odstraszy większość ludzi i zniweczy nadzieje na szybkie odrodzenie się sektora — stwierdzono.

Linie lotnicze już walczą o przetrwanie, większość lotów jest uziemiona od marca. Lotnisko Heathrow, normalnie najruchliwsze w Europie, zanotowało w kwietniu spadek liczby pasażerów o 97 proc., teraz apeluje o wspólne normy międzynarodowe dla ułatwienia swobody podróży między krajami niskiego ryzyka po zapanowaniu nad wirusem. To pozwoliłoby na ponowne otwarcie granic — uważa.

Branżowa organizacja Airlines UK stwierdziła, że wprowadzenie kwarantanny zmusi sektor do wystąpienia o dodatkowe wsparcie publiczne. Wcześniej zwróciła się o przedłużenie po czerwcu programu zachowywania miejsc pracy oraz o tymczasowe zawieszenie niektórych opłat od linii lotniczych, np. podatku od pasażerów.

Ludzie z tego sektora skarżą się na brak jasności, jak długo nowe ograniczenia będą obowiązywać i jak często będą zmieniane. — To nieuchronne, że konsumenci będą mieć mętlik w głowach, nie będą wiedzieć, kiedy powinni rezerwować swoje wyjazdy na urlop — powiedział w telewizji BBC prezes grupy lotnisk w Manchesterze, Charlie Cornish.

Niektóre kierunki będą uprzywilejowane, bo np. podróżni z Francji będą zwolnieni z kwarantanny, podobnie jak przybywający z Irlandii. Minister spraw zagranicznych Dominic Raab stwierdził jednak w BBC Radio, że nie będzie żadnych wyjątków, ale nie podał szczegółów, poza tym, że rząd chce wprowadzić kwarantannę od końca maja.

Jeśli do niej dojdzie, to grupa IAG będzie musiała zastanowić się nad planem wznowienia lotów w lipcu — powiedział w jednej z komisji parlamentu prezes Willie Walsh. — Ogłoszenie o 14 dniach po przybyciu do Zjednoczonego Królestwa zdecydowanie pogorszy sytuację. Planowaliśmy wznowieniem lotów w dużym zakresie w lipcu. Będziemy musieli zmienić to na podstawie tego, co powiedział premier — stwierdził Walsh. Dodał, że nasza płynność maleje, bo zmniejszają się zasoby gotówki. Chyba wyczerpaliśmy na tym etapie wszystkie możliwości zachowania płynnych środków. Gotówka bardzo maleje i tak będzie w maju, czerwcu i lipcu. Nie mamy żadnych przychodów — cytuje go Reuter.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA