fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lotnictwo

Resort transportu USA prześwietli wymogi szkolenia pilotów MAX-ów

Bloomberg
Urząd inspektora generalnego amerykańskiego resortu transportu zbada wymogi urzędu lotnictwa FAA dotyczące nowego szkolenia pilotów B737 MAX w Stanach i na świecie.

Audyt obejmie również wymogi międzynarodowych urzędów lotnictwa dotyczące szkolenia pilotów w korzystaniu z automatycznych systemów pokładowych.

Piloci mocno krytykowali decyzję Boeinga o nie ujawnianiu szczegółów dotyczących systemu MCAS, który wiąże się z dwiema tragicznymi katastrofami. Urząd inspektora przytoczył raport indonezyjskiej linii Lion Air, stwierdzający, że „reakcje na błędną aktywację MCAS przyczyniły się do katastrofy, wywołując międzynarodowe zaniepokojenie o rolę szkolenia pilotów”. Tamten raport dodał, że Boeing zakładał w ramach oceny bezpieczeństwa, iż piloci zareagują w ciągu 3 sekund na błędne funkcjonowanie tego systemu. Podczas tego tragicznego lotu i w poprzednim dzień wcześniej, gdy doszło do tego samego problemu, obie załogi potrzebowały 8 sekund na reakcję.

Boeing odmówił wypowiedzi o nowym audycie. FAA zapowiedział współpracę z inspektorem generalnym. „Podwyższanie i harmonizacja norm szkolenia pilotów na świecie jest jednym z najważniejszych zadań FAA w zakresie bezpieczeństwa w lotnictwie. W dalszym ciągu prowadzimy rozbudowane rozmowy ze światowymi regulatorami lotniczymi, aby ustalić sposoby zwiększenia międzynarodowego bezpieczeństwa lotniczego poprzez solidne programy szkolenia pilotów” — cytuje Reuter komunikat urzędu. 

Boeing zaproponował nowe szkolenie pilotów na symulatorach, zanim dojdzie do wznowienia lotów przez MAXy. Nie nastąpi to wcześniej niż pod koniec kwietnia. W marcu inspektor generalny zapowiedział audyt procedury certyfikacji B737MAX przez FAA.

Administracja zaproponowała w projekcie budżetu na 2021 r. dodatkowe 30 mln dolarów na „poprawę nadzoru nad lotnictwem po zaleceniach ze śledztw dotyczących B737 MAX”. Środki te zostaną przeznaczone na stworzenie 13 nowych miejsc pracy w urzędzie powołanym przez Kongres do nadzoru delegowania przez FAA Boeingowi i innym producentom samolotów niektórych zadań w zakresie certyfikacji. FAA użyje część tych pieniędzy na gromadzenie danych i na „postęp technologiczny w ocenie danych dotyczących bezpieczeństwa” — poinformował wiceszef FAA, Dan Elwell. 

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA