Po wczorajszych zamieszkach w Warszawie policja zatrzymała 48 osób. Wobec zatrzymanych osób policja prowadzi czynności związane z uszkodzeniem radiowozu, znieważeniem funkcjonariuszy i agresywnym zachowaniem. Dziś rano zatrzymani maja usłyszeć zarzuty.

Piątkowy protest został zorganizowany w związku z decyzją sądu o dwumiesięcznym areszcie dla "Margot". Uczestnicy demonstracji starli się z policją na Krakowskim Przedmieściu.

Czytaj także:

Trzaskowski: To przypomina metody znane z poprzedniej epoki

Zatrzymania w Warszawie. Politycy interweniowali na komisariatach

RPO Adam Bodnar poinformował, że z "dużym niepokojem obserwował wydarzenia, do których doszło na na Krakowskim Przedmieściu wobec osób protestujących w związku z tymczasowym aresztowaniem aktywistki grupy „Stop Bzdurom”."

"Będąc odpowiedzialny za ochronę fundamentalnych praw i wolności człowieka i obywatela, zwłaszcza przed naruszeniami ze strony organów władzy publicznej, zdecydowałem o wszczęciu postępowania wyjaśniającego w tej sprawie" - poinformował Bodnar.

RPO chce uzyskać wyjaśnienia w kwestii: 

przyczyny i podstawy prawne interwencji Policji wobec protestujących,

okoliczności i przyczyny zatrzymania dużej ilości osób (z dostępnych obecnie informacji – ok. 50 osób),

użycie środków przymusu bezpośredniego w stosunku do protestujących,

poszanowanie praw zatrzymanych na posterunkach Policji, w tym dostęp do adwokata lub radcy prawnego w czasie czynności podejmowanych przez Policję wobec zatrzymanych.

"W demokratycznym państwie prawnym  wszyscy obywatele – niezależnie od jakichkolwiek cech, w tym orientacji seksualnej i tożsamości płciowej – powinni korzystać z pełni swoich praw w poczuciu bezpieczeństwa i godności" - podkreśla Bodnar.