fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kraj

Prof. Łętowska: Państwo prawa brzmi dziś śmiesznie

rp.pl
Zachodzi w kraju rewolucja dotycząca zmiany ustroju bez zmiany konstytucji. W państwie prawa, jakby śmiesznie obecnie brzmiało to sformułowanie, nawet mniejszość ma prawo być wysłuchana i jej wartości nie mogą być podeptane - mówiła w programie #RZECZOPOLITYCE prof. Ewa Łętowska, była RPO, sędzia NSA i Trybunału Konstytucyjnego.

Była Rzecznik Praw Obywatelskich i sędzia Naczelnego Sądu Administracyjnego została zapytana czy sądownictwo wymaga reformy. - Oczywiście, że wymaga, ale wymaga uważności względem pracy sądu. Problemem jest to, żeby sądy chciały chcieć – mówiła prof. Łętowska.

- W sądach karnych zawsze ktoś jest poszkodowany – mówiła gość programu. Jej zdaniem trzeba przekonać publiczność, że sędziemu chodziło o wymierzenie sprawiedliwości. – Uzasadnienia sądów są trudne, czasami niezrozumiałe – wyjaśniała. Prof. Łętowska podała przykład, gdy zapadł wyrok za przekroczenie prędkości, choć auto właściciela było transportowane na lawecie.

Według profesor wiceminister sprawiedliwości wypowiada się zbyt ostro i jednoznacznie. - Jeżeli chodzi o Patryka Jakiego, to na jego miejscu bym hamowała retorykę. Patryk Jaki nie jest prawnikiem – mówiła była sędzia.

Odniosła się też do naczelnego argumentu obozu władzy, jakoby suweren chciał zmian, które są obecnie w Polsce przeprowadzane. - W państwie prawa, jakby śmiesznie obecnie brzmiało to sformułowanie, nawet mniejszość ma prawo być wysłuchana i jej wartości nie mogą być podeptane – oceniała prof. Łętowska.

Gość programu mówiła, że w czasach PRL sędziowie byli związani z partią i nie należy iść w tym kierunku, bo sędziowie Krajowej Rady Sądownictwa powinni reprezentować różne środowiska. - Chodzi o to, żeby w KRS byli ludzie prezentujący żywioł polityczny, ale też żywioł sędziowski – mówiła sędzia w stanie spoczynku. - W KRS powinni być ludzie reprezentujący interesy różnych grup.

Według gościa programu sam sposób wybierania sędziów przez Sejm, co zakłada planowana reforma, nie musi być problemem. Kluczowe są szczegóły. - Problemem nie jest ta reforma, ale problemem może być wejście jej w tej atmosferze – oceniała profesor.

W ocenie prof. Łętowskiej obecnie w Polsce dochodzi do zmiany ustroju politycznego. - W tej chwili zachodzi w kraju rewolucja dotycząca zmiany ustroju bez zmiany konstytucji – oceniała sędzia.

Według niej w poprzednim roku TK zajmował się głównie sobą, ze względu na wprowadzane w nim zmiany. - Trybunał Konstytucyjny nie działa z różnych względów – powiedziała profesor.

Mówiła, że pojawiają się obecnie wątpliwości, co do wyroków TK, bo wiele osób podważa konstytucyjność wprowadzonych w nim zmian. - To grozi wadliwością wyroków obarczonych wadliwością wprowadzonych zmian. Jest cień niekonstytucyjności. Wyłączono jeden z bezpieczników państwa prawa – dodała.

W Trybunale Konstytucyjnym nowa prezes Julia Przyłębska wprowadziła zakaz rejestrowania posiedzeń. - Mogę nad tym tylko ubolewać – komentowała prof. Łętowska. Wspomniała też, że gdy ona pracowała w TK, to nie podobało jej się, że zanikły konferencje prasowe po posiedzeniach, podczas których wyjaśniano zasadność wyroków.

- Odrzuca się podział władzy, odrzuca się niezależność, niektórych organów – profesor mówiła o zmianach, jakie zachodzą w państwie od przejęcia władzy przez PiS. - Cały ten system jest taki, że co innego się mówi, a co innego się robi. Polityzacja prokuratury jest niebezpieczna – dodała w związku ze stwierdzeniem prowadzącego, że minister sprawiedliwości jest jednocześnie prokuratorem generalnym.

Na koniec gość programu została zapytana o planowaną zmianę w samorządach, która zakłada skrócenie do dwóch kadencji rządy prezydentów miast i burmistrzów. - Ograniczenie kadencji w samorządach ma swoje wady i zalety, ale mamy za mało czasu żeby się nad tym teraz pochylić.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA